W hali Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji w Kętrzynie w piątek 24 maja br. odbył się trzeci dzień Turnieju Finałowego Mistrzostw Polski Kadetek w Siatkówce. W tym dniu zakończyły się rozgrywki w grupach, a od soboty zespoły, które wywalczyły miejsca premiowane będą walczyć o występ w finale.

Trzeci dzień turnieju rozpoczął mecz MKS SAN Pajda I Jarosław z STS Sandecja Nowy Sącz. Od początku spotkania na boisku dominowały siatkarki z Jarosławia, które wypracowały sobie bezpieczne 2-punktowe prowadzenie (7:5), które powiększały po udanych atakach na stronę rywalek – 9:7, 10:7, 11:7. Przy 4-punktowym prowadzeniu siatkarki
z Jarosławia dostały skrzydeł zdobywając kolejny punkt – 12:7. W tym momencie o czas poprosił trener Tadeusz Wcześny, który zmotywował do gry swoje podopieczne, co odzwierciedliło się na tablicy wyników – 12:9. Zmniejszenie przewagi rywalek drużyny
z Nowego Sącza do 3 punktów, a następne do 2 i 1, doprowadziło do uspokojenia gry (13:12). Jednak ten spokój nie trwał długo i siatkarki z Jarosławia ponownie odskoczyły swoim rywalkom na 4 punkty, a po udanym ataku zdobyły 5. punkt przewagi – 17:12; 18:12. Wypracowane prowadzenie przez siatkarki z Jarosławia było atakowane przez rywalki, które zdobywając kolejne punkty zbliżały się do przeciwniczek – 20:16; 21:17; 21:18, 21:19. Przy 3-punktowej przewadze siatkarek z Jarosławia o czas poprosił Piotr Pajda, jednak motywacja trenera nie pomogła i Sandecja zdobywała kolejne punkty, ostatecznie doprowadzając
do wyrównania – 21:21 i wymiany punktów 22:22. Po udanym ataku siatkarek Sandecji
na blok rywalek prowadzenie objął zespół z Nowego Sącza – 23:22, który po kolejnym ataku i przełamaniu bloku zdobył piłkę setową – 24:22, rywalki jednak nie odpuszczały – 24:23, co nie przyniosło efektu i set zakończył się zwycięstwem Sandecji – 25:23.

Po krótkiej przerwie rozpoczął się drugi set pierwszego meczu. Od rozegrania piłki rozpoczęły siatkarki z Jarosławia, które zdobyły pierwszy punkt – 1:0, a następny należał już do rywalek 1:1. Spokojny początek drugiego seta doprowadził do wymiany punkt za punkt – 2:2, 3:2, 3:3, 4:3, 4:4. Po błędzie siatkarki z Jarosławia prowadzenie objęła Sandecja (5:4), ale zmarnowana zagrywka i ponownie remis – 5:5, który rozpoczął kolejną wymianę punktów – 7:7, 7:8, 8:8. Zarówno zawodniczki z Jarosławia jaki i z Nowego Sącza popełniają błędy przez co tracą punkty, ta sytuacja doprowadza do 3-punktowego prowadzenia zespołu
z Jarosławia (11:8) oraz powiększenia swojej przewagi nad rywalkami 12:8, 13:8, 14:8, 15:8, 16:8. Przy 8-punktowej przewadze o czas poprosił trener Wcześny. Motywacja trenera była skuteczna, Sandecja zdobywa 9,10 i 11 punkt, ale piłka na aucie i punkt dla Jarosławia 17:11
i kolejny 18:11, tym razem siatkarki z Nowego Sącza – 18:12 i szybka odpowiedź rywalek 19:12, 19:13, 20:13. Przy 7-punktowej przewadze siatkarki Piotra Pajdy zdobywają kolejny punkt 21:13, 21:14, 21:15, 22:15, 23:15. Coraz bliżej do pierwszej piłki setowej dla zawodniczek z Jarosławia, którą zdobywają po zaciętej wymianie – 24:15, ale to jeszcze nie koniec tego seta (24:16). Ostatecznie drugi set wygrywają zawodniczki MKS SAN Pajda I Jarosław 25:16. Po dwóch setach w rywalizacji mamy remis 1:1.

Trzeci set rozpoczynają siatkarki Sandecji, które tracą pierwszy punkt – 0:1. Piłka po stronie rywalek i siatkarki z Jarosławia prowadzą 2:0, ale po nie udanym ataku i piłce na aucie mamy 2:1, a za chwilę 2:2 i 2:3 dla Sandecji i ponownie wyrównanie 3:3 i punkt dla Sandecji, później kolejny 5:3. Może ta 2-punktowa przewaga dodała skrzydeł zawodniczkom z Nowego Sącza, które zdobywają kolejny punkt – 6:3, ale rywalki dzielnie walczą zdobywając punkty 6:5, 7:5, 7:6, 8:6, 9:6, 9:7, 10:7, 11:7, 12:7. Przy 5 punktach przewagi zawodniczki Sandecji kontrolują grę, a trener z Jarosławia prosi o czas. Motywacja trenera pomogła i przewaga zmalała o 1 punkt i kolejny 12:9 ale rywalki siatkarek z Jarosławia nie chcą łatwo oddać prowadzenia 13:9, 13:10, 14:10, 14:11, 14:12, 14:13 i dobra gra zawodniczek z Jarosławia doprowadza do wyrównania 14:14 i ponownie prowadzenie Sandecji 15:14, 16:14, 17:14, 18:14, 18:15, 19:15, 20:15, 21:15, 21:16. Ta sytuacja na tablicy wyników może wskazywać na wygraną Sandecji w tym secie, ale piłka jeszcze w grze – 22:17, 22:18, 22:19, 22:20, 23:20, 23:21. Przy tym stanie seta gra robi się nerwowa – 23:22, 24:22. Pierwsza piłka setowa dla Sandecji i wynik tego seta zostaje ustalony na 25:22 dla siatkarek z Nowego Sącza.

Jeżeli w czwartym secie zawodniczki Sandecji nie zakończą tego pojedynku to zobaczymy kolejny 5-setowy mecz w tym turnieju.

Czwarty set rozpoczyna się 3-punktową przewagą siatkarek z Jarosławia, którą powiększają – 5:1, 6:1, 7:1, ale rywalki zdobywają drugi punkt, choć to tylko chwilowy wzrost formy 8:2 dla Jarosławia – 9:3, 9:4, 9:5, sądeczanki próbują wyrównać – 9:6, 10:6, 10:7, 11:7, 12:7, 12:8. Ta przewaga zawodniczek z Jarosławia jest trudna do odrobienia dla podopiecznych trenera Wczesnego 13:8, 14:8, 14:9, 15:9, 16:9. Siedmiopunktowa przewaga podopiecznych Piotra Pajdy zapowiada nam w tym spotkaniu tie-break, ale do końca tego seta jeszcze daleko – 16:10, 16:11, 17:11, 17:12, 18:12, 18:13, 19:13, 20:13. Przy tej przewadze zawodniczek
z Jarosławia rozstrzygnięcie nastąpi jednak w tie-breaku – 21:13, 22:13, 22:14, 23:14. Przed szansą na piłkę setową zawodniczki z Jarosławia, jednak możliwość ta pozostaje niewykorzystana – punkt dla rywalek 23:15 i w tej chwili po pięknym ataku pierwsza piłka setowa dla Jarosławia – 24:15 i czwarty set kończy się zwycięstwem MKS SAN Pajda I Jarosław 25:15. Przed zawodniczkami 5. set.

Zawodniczki na boisku i rozpoczyna się 5. set tego spotkania, który wyłoni faworyta. Pierwszy punkt zdobywają siatkarki z Jarosławia, ale rywalki szybko wyrównują. W tym secie liczy się każdy punkt – 2:1 dla Jarosławia i teraz 3:1 i mamy 3:2 Sandecja walczy dzielnie o wyrównanie – 3:3. Jednak przewaga jest po stronie siatkarek Piotra Pajdy 4:3, 5:3, 6:3, 6:4, 6:5, 7:5, 8:5. Następuje zmiana stron. Po przerwie kolejny punkt zdobywają siatkarki z Jarosławia – 9:5, 9:6, 10:6, 11:6. W tej sytuacji na tablicy wyników już tylko cud pozwoli wygrać Sandecji. 6-punktowa przewaga siatkarek z Jarosławia jest nie do wyrównania dla rywalek – 13:7, 13:8. Piękny atak zawodniczek z Jarosławia i zdobywają pierwszą piłkę meczową 14:8, ale to jeszcze nie koniec, ponieważ punkt zdobywają rywalki (14:9) i kolejny 14:10, 14:11, 14:12. Na boisku zawodniczek z Jarosławia panuje nerwowa atmosfera, jednak słowa motywacji trenera pomagają zdobyć ten upragniony punkt i 5. set kończy się wynikiem 15:12 dla zawodniczek Piotra Pajdy. Natomiast całe spotkanie MKS SAN Pajda I Jarosław wygrywa 3:2 w setach.

MVP meczu – Aleksandra Kazała – MKS SAN Pajda I Jarosław

MKS SAN Pajda I Jarosław – STS Sandecja Nowy Sącz – 3:2 ( 23:25; 25:16; 22:25, 25:15, 15:12 )

UMKS MOS Wola Warszawa – MKS Dąbrowa Górnicza

W drugim spotkaniu na boisku zmierzyły się drużyny UMKS MOS Wola Warszawa i MKS Dąbrowa Górnicza. Początek pierwszego seta należał do siatkarek ze stolicy, które wypracowały 3 punkty przewagi – 3:0, 4:1, jednak zawodniczki ze Śląska walczyły
o wyrównanie (4:2), na co nie pozwoliły im rywalki – 5:3, 5:4, 6:3, 6:4, 6:5, 7:5, które utrzymywały swoje prowadzenie. Jednak błędy popełnione na boisku przez zawodniczki
z Warszawy i mamy 7:7. Ten pojedynek przynosi kibicom wiele emocji – 10:8 dla zawodniczek Woli Warszawa. Rywalki próbują nadrobić różnicę, ale ciągle te dwa punkty 11:9, 12:10, 12:11, 13:11, 14:11, 15:11, przewaga rośnie, a o czas prosi trener Artur Wójcik. Kolejny punkt dla zawodniczek Woli Warszawa – 16:11, 16:12, 17:12, 18:12, 18:13, 19:13, 20:13, 21:13, 22:13 – ten set już jest wygrany. Zawodniczkom Dąbrowy Górniczej potrzeby byłby cud (23:14), ale zdobywają kolejne punkty 23:16. Piłkę setową zdobywa Wola Warszawa – 24:16, jednak rywalki walczą do końca – 24:17, 24:18, 24:19,24: 20. Ostatecznie set kończy się wynikiem 25:20 dla Woli Warszawa.

Drugi set rozpoczął się szybką wymianą piłek pomiędzy zawodniczkami – 3:3, 4:3, która przyniosła prowadzenie zawodniczkom MKS Dąbrowa Górnicza – 6:3, 7:3, 7:4, 8:4, 8:5, 9:5, 9:6, 9:7. Błędy zawodniczek z Dąbrowy Górniczej pozwalają rywalkom zdobywać kolejne punkty, to nie trwa jednak długo i na tablicy wyników zwiększa się prowadzenie Dąbrowy Górniczej – 11:7. To co się dzieje na boisku przypomina kalejdoskop. Tablica wyników pokazuje remis 12:12, ale atak jest po stronie Dąbrowy i mamy 13:12, 14:12, jednak rywalki Dąbrowy Górniczej walczą o każdy punkt i mamy prowadzenie 18:17 Woli Warszawa, które się powiększa 20:18, 21:19, 22:19, 23:20. Jednak podopieczne Ireneusza Borzęckiego zdobywają punkt i mamy 23:21. Końcówka drugiego seta jest bardzo nerwowa, ale warszawianki ustalają wynik na 25:21. Prowadząc 2:0 w setach.

Trzeci set rozpoczął się z dużą przewagą drużyny Woli Warszawa, która prowadziła
3 punktami, jednak rywali zdołały wyrównać 5:5, 6:6. Dobra gra w bloku zawodniczek Dąbrowy Górniczej i na prowadzeniu podopieczne Ireneusz Borzęckiego (8:6), ale sytuacja się zmienia i ponownie remis – 8:8. Emocje na boisku sięgają zenitu – 9:9. Punkt przewagi dla Warszawianek 10:9 i kolejny 11:9, 12:10, 13:10, 14:10, 15:11. Jeżeli nic się nie wydarzy na boisku ten mecz może zakończyć się zwycięstwem Woli Warszawa – 16:11, 17:11, 17:12, 17:13, 17:14. Może jednak cuda się zdarzają. Rywalki Woli Warszawa odrabiają straty, a grę przerywa trener Dąbrowy Górniczej. Po przerwie tablica wyników pokazuje 17:16 dla Warszawy. W trakcie gry nastąpiła przerwa, ponieważ kontuzji doznała zawodniczka Dąbrowy Górniczej – Nadia Wydmańska. 18:16 dla Woli Warszawa – 20:16, 20:17, 20:18, 20:19 punkt zdobywają zawodniczki Dąbrowy Górniczej, ale rywalki szybko odpowiadają 21:19, 22:19, 22:20, 22:21 i w tym momencie mamy wyrównanie – 22:22. Ponownie końcówka będzie nerwowa – 23:22 – Wola Warszawa, i znowu wyrównanie 23:23. Pierwsza piłka setowa dla Dąbrowy Górniczej – 24:23, a set kończy się wynikiem 25:23 dla MKS Dąbrowa Górnicza. Po trzech setach wynik wynosi 2:1 dla Woli Warszawa.

A jednak w tym spotkaniu będziemy mieli kolejnego seta. Zawodniczki Woli Warszawa prowadzą 3:1. Jednak rywalki doprowadzają do wyrównania 4:4, następnie obejmując prowadzenie 5:4, 6:4, 7:5. Ta sytuacja ponownie się zmienia i mamy wyrównanie wyniku 7:7, 8:8, 9:9, 10:10, 11:11, 12:12. Przez tą wymianę piłek i punktów gra siatkarek stała się spokojna 13:13. Jednak przewagę uzyskują zawodniczki Woli Warszawa – 16:13, 17:13, 18:13, 19:13, 20:13, 20:14, 21:14, 22:14, 23:14, przed szansą zdobycia piłki meczowej siatkarki Woli Warszawa 24:14. Pierwsza piłka meczowa i spotkanie kończy się wynikiem 25:14. w setach wygrywa Wola Warszawa 3:1.

MVP meczu – Pugaczewska Karolina – MKS Dąbrowa Górnicza

UMKS MOS Wola Warszawa – MKS Dąbrowa Górnicza – 3:1 ( 25:20; 25:21, 23:25, 25:14 )

KS Pałac Bydgoszcz – UKS Orzeł Malbork

W trzecim spotkaniu zmierzyły się kadetki Pałacu Bydgoszcz z zawodniczkami Orła Malbork. To spotkanie było szczególnie ważne dla kadetek z Malborka, które grały o awans do kolejnego etapu turnieju.
Grę rozpoczęły zawodniczki z Malborka, jednak pierwszy punkt zdobyły bydgoszczanki. Kolejne rozegranie piłki i jest wyrównanie. Początek tego spotkania jest bardzo spokojny, choć zawodniczki obu drużyn próbują zdobyć przewagę – 3:3, 4:4 na boisku trwa wymiana punkt za punkt i kolejne wyrównanie 5:5, 7:7. Piłka na aucie i prowadzenie obejmuje Pałac Bydgoszcz – 8:7, kolejna dobra akcja i mamy 9:7 dla Pałacu, jednak rywalki z Malborka walczą 9:8, 10:9. Drużyna z Malborka wyrównuje 10:10, ale to tylko chwilowy spokój 11:10 dla Bydgoszczy, i powiększenie przewagi 12:10, 13:11. Piękny atak kadetek z Malborka i mamy 13:12, 14:13 po kolejnej akcji wynik zostaje wyrównany 14:14 i kolejna wymiana punkt za punkt – 15:15. Skuteczny atak kadetek z Malborka na blok rywalek i Malbork prowadzi 16:15, ponownie wykorzystana sytuacja i mamy 17:15 dla podopiecznych Szymona Żołędziowskiego. Kolejny punkt dla Malborka 18:15, 19:15. Punkt dla drużyny z Bydgoszczy – już tylko 2 punkty przewagi Malborka, ale kolejna akcja i przewaga się zwiększa 20:16, 21:16. O czas prosi Agata Kopczyk, trener Pałacu Bydgoszcz. Po przerwie sytuacja się nie zmienia, a piłkę setową zdobywają zawodniczki z Malborka – 24:17, kończąc pierwszego seta wynikiem 25:17.

Drugi set rozpoczynają zawodniczki Pałacu Bydgoszcz, jednak pierwszy punkt dla Malborka, natomiast kolejny zdobywają bydgoszczanki obejmując prowadzenie. Kolejne wymiany piłek prowadzą do wyrównania 4:4 i kolejna przewaga kadetek z Malborka 5:4, 6:4 przewaga się powiększa po asie serwisowym 7:4, a sprawny blok Malborka podnosi wynik na 8:4. Zmarnowana piłka zawodniczek z Malborka i punkt dla Bydgoszczy – 8:5, ale na odpowiedź nie trzeba było długo czekać 9:5 – Malbork. 10:6 prowadzenia Orła Malbork, kolejny punkt Malborka – 11:6, 12:6. o czas prosi Agata Kopczyk trener Pałacu Bydgoszcz. Po przerwie piłka po stronie Malborka, jednak punkt dla rywalek – 12:7. Piłka na aucie i kolejny punkt dla Bydgoszczy. Przy stanie 12:9 dla Malborka o czas prosi Szymon Żołędziewski. 13:10 – Orzeł prowadzi, 14:10, 15:10, 15:11, 16:11, 17:11, 17:12, 18:12, 19:12. Takiego przebiegu meczu nikt się nie spodziewał, przewaga Malborka się powiększa – piłka na aucie punkt dla Bydgoszczy – 19:13 i kolejny 19:14. Tym razem na aut trafiają zawodniczki Pałacu i punkt dla Malborka (20:14), dobry blok Pałacu i kolejny punkt – 20:15, ale odpowiedź rywalek jest szybka i Malbork powiększa swój dorobek 21:15, 22:15, 22:16. Piłka na aucie i punkt dla Malborka 23:16. Skuteczny blok zawodniczek Szymona Żołędziowskiego i pierwszą piłkę setową zdobywa drużyna z Malborka 24:16. Rywalki zdołały zdobyć jeden punkt 24:17, ale
w tej sytuacji piłkę w siatce umieszcza zawodniczka Pałacu Bydgoszcz, tym samym tracąc punkt. Drugiego seta wygrywa Orzeł Malbork 25:17.

Pierwszy punkt w trzecim secie na koncie Bydgoszczy, ale rywalki wyrównują 1:1 i zdobywają kolejny punkt – 2:1 dla Malborka, piłka na aucie i wyrównanie 2:2. Błąd zawodniczek z Malborka i punkt dla Bydgoszczy – 3:2. W odpowiedzi zawodniczki Orła zdobywają wyrównanie – 3:3. Skuteczne dwa ataki kadetek z Bydgoszczy i na tablicy 5:3, jednak rywalki nie odpuszczają 5:4, 6:5. Dobre przebicie siatkarek z Malborka i mamy remis 6:6, a następnie punkt dla Malborka – 7:6 i kolejny 8:6 i kolejny 9:6, 10:6, 11;6 – siatkarki Szymona Żołędziowskiego przy takim stanie są coraz bliżej gry o medal w tym turnieju. Jeżeli nic się nie zmieni to zawodniczki z Jarosławia zostaną pozbawione szansy walki
o medal, a na tablicy 12:6 prowadzi Malbork, tym razem punkt dla Pałacu – 12:7, 13:7, 14:7 – drużyna z Malborka przeżyła wielką przemianę, to nie te same zawodniczki, które przegrały wczoraj z Jarosławiem 3:0. Na tablicy 14:8, 15:8, 15:9, 15:10 – Pałac Bydgoszcz odrabia straty do Orła Malbork – 15:11, o czas prosi trener Malborka – Szymon Żołędziewski. Po przerwie kolejny punkt dla Pałacu i przewaga coraz mniejsza 15:12, ale punkt również zdobywa Malbork 16:12, ale za chwilę traci – 16:13. Następny punkt dla Orła 17:13
i następny 18:13, i kolejny 19:13. Przewaga ponownie się zwiększa, ale rywalki odpowiadają punktem 19:14. Piękny atak siatkarek z Malborka i 20:14, po wymianie piłek punkt dla siatkarek z Bydgoszczy 20:15. Radość w drużynie Orła jest wielka po kolejnym punkcie 21:15 i kolejnym 22:15 – coraz bliżej do piłki meczowej dla Orła. Zepsuty atak siatkarek
z Malborka i punkt dla Pałacu 22:16, odpowiedź rywalek i 23:16, strata punktu i 23:17.
I mamy pierwszą piłkę meczową. As serwisowy daje awans drużynie UKS Orzeł Malbork
do gry o medal. Trzeci set kończy się wynikiem 25:17, a całe spotkanie 3:0 wygrywa Orzeł Malbork

MVP meczu – Dagmara Dąbrowska – UKS Orzeł Malbork

KS Pałac Bydgoszcz – UKS Orzeł Malbork – 0:3 ( 17:25, 17:25,17:25 )

Energa Gedania Gdańsk – Gwardia Impel Wrocław

W ostatnim spotkaniu trzeciego dnia turnieju spotkały się drużyny Energi Gedanii Gdańsk
i Gwardii Impel Wrocław. Spotkanie rozpoczęło się dość spokojnie, z delikatną przewagą drużyny z Gdańska, która zdobyła pierwsze punkty, jednak rywalki z Gwardii wyrównały i od stanu 3:3 gra przebiegała spokojnie przy wymianie piłek i punktów – 4:4, 4:5 – Gwardia, ponownie Gwardia – 4:6, 4:7, 4:8, 4:9, 4:10, 4:11, 4:12. Przy takim wyniku zespół Gedanii nie wykazuje woli walki. To spotkanie zawodniczki Witolda Jagły potraktowały jako rozgrzewkę przed sobotnim spotkaniem. Gwardia umacnia prowadzenie 13:4, 13:5, 14:5, 15:5, 16:5 – zepsuta zagrywka Gwardii i punkt dla Gedanii – 16:6 i teraz piłkę ponownie tracą wrocławianki 16:7, ale to chwilowa niemoc, na tablicy wyników 18:7 dla Gwardii, 19:7, 20:7, 21:7, 22:7, 23:7, 24:7 – Gwardia zdobywa pierwszą piłkę setową i kończy set – 25:7.

Drugi set, również może być wielką niespodzianką, tym razem gra Gwardii pozostawia wiele do życzenia – 5:3 prowadzi Gedania, 6:3, punkt dla siatkarek Gwardii – 6:4, i ponownie Gedania 7:4, 7:5, 8:5, 8:6, 9:6, 10:6, 10:7. Jednak kibice w tym secie mogą zobaczyć trochę gry siatkarek – 10:8 dla Gedanii, punkt zdobywa Gwardia – 10:9, a teraz traci 11:9
i ponownie 12:9, 12:10, 13:11, zepsuta zagrywka i punkt dla Gwardii – 13:12, kolejny punkt zdobywa Gwardia i wyrównuje – 13:13, jednak Gedania zdobywa punkt i mamy 14:13, 15:13, 16:13, 16:14, 16:15, 17:15, 17:16, 18:16, 19:16, 20:16. Obserwując grę zawodniczek obu drużyn można zadać sobie pytanie czy to na pewno te same siatkarki, a może coś się stało i straciły ducha walki. Gedania zbliża się do piłki setowej – 21:16, 22:16, 22:17, 22:18, 22:19, 22:20. Czyżby walka zawodniczek Gwardii miała wskazywać, iż postanowiły wygrać tego seta – 22:21 dla Gedanii. No i mamy wyrównanie 22:22. Atak Gedanii i zdobyty punkt – 23:22, a teraz piłka setowa zdobyta przez Gedanię – 24:22, ale punkt dla Gwardii – 24:23
i wyrównanie – 24:24, piłka setowa dla Gwardii – 25:24, i wyrównanie – 25:25. Atak Gedanii i piłka setowa po stronie Gdańska – 26:25, i ostatecznie drugiego seta wygrywa Gedania 27:25.

Jednak emocje rosną w każdym secie i w końcu kibice mogą zobaczyć ciekawą grę, choć siatkarki wymieniają się piłką i punktami – 6:5 dla Gedanii, 7:5, 8:5, 8:6, 9:6 – przewaga gdańszczanek rośnie – 9:7 i maleje 9:8. Siatkarki Gwardii doprowadzają do wyrównania – 9:9, ale Gedania zdobywa 10 punkt – 10:9 i traci 10:10 i kolejny traci. Przewaga po stronie Gwardii Wrocław 12:10, 12:11, 13:11, 13:12, 14:12, 15:12. O czas poprosił trener Gedanii, Witold Jagła. Jednak słowa trenera pomogły i siatkarki z Gdańska zdobywają punkt, ale następny tracą, a Gwardia nadal prowadzi – 16:14, 17:14, 18:14, 19:14, 19:15, 20:15, 21:15, 21:16, 22:16, 22:17, 23:17, 23:18, 24:18. Piłka setowa dla Gwardii. 25:18.

Początek czwartego seta i pierwsze punkty dla Gedanii 2:0 i kolejne 4:1, tym razem set zapowiada się wygraną Gedanii, ale piłka w grze. 5:1 prowadzi Gedania i 6:1, 7:1, 7:2, 8:2, 8:3, 8:4, 8:5, 9:5, 9:6, a jednak może będzie niespodzianka. Siatkarki Gwardii rozpoczęły atak zdobywając kolejne punkty, coraz bliżej do wyrównania – 9:7 dla Gedanii i kolejny punkt zdobywa drużyna z Gdańska 11:9, 12:9, 13:9, 14:9, 15:9, 15:10, 15:11, 15:12, 15:13 – kilka punktów z rzędu traci Gedania i o czas prosi trener Jagła. Jednak motywacja trenera nie pomogła i Gwardia zbliża się do wyrównania i zdobywa 15 punkt. Na tablicy 15:15 i udany atak siatkarek Gwardii, które obejmują prowadzenie, jednak rywalki z Gdańska wyrównują 18:18. Po wymianie piłek punkt zdobywa Gwardia 19:18, a teraz Gedania i wyrównanie 19:19. Kolejny punkt dla Wrocławia 20:19 i wyrównanie po 20:20. Nie udany atak Gwardii prowadzenie obejmuje Gedania – 21:20 i ponownie wyrównanie 21:21. Na tablicy 22:21 dla Gedanii, ale rywalki wyrównują – 22:22, 23:22 dla gdańszczanek i piłka setowa dla Gedanii – 24:22, która zdobywa 25. punkt doprowadzając do tie-breaka. (25:22).

Tie-break zdecyduje, kto zdobędzie pierwsze miejsce w grupie B. Początek 5. seta po stronie Gedanii, która prowadzi, choć rywalki nie odpuszczają i mamy 3:3. Punkt dla gdańszczanek 4:3, a teraz wyrównanie – 4:4 i prowadzenie dla Gwardii – 5:4. ponownie remis 5:5, 6:6, prowadzenie obejmuje Gedania 7:6, 8:6. Zmiana stron i udany początek dla Gedanii. Kolejny zdobyty punkt – 9:6, 10:7, zablokowany atak siatkarek Gedanit – 10:8, ale tym razem punkt dla Gedanii 11:8, 12:8, 12:9, 13:9, no i piłka meczowa dla Gedanii – 14:9. Gedania kończy 5. set i wygrywa całe spotkanie 3:2

MVP meczu – Dominika Mras – Energa Gedania Gdańsk

Energa Gedania Gdańsk – Gwardia Impel Wrocław – 3:2 ( 7:25; 27:25; 18:25; 25:22, 15:9)

Relację przygotował – Paweł Owad – Nasze Miasto Kętrzyn.pl, Redakcja – Małgorzata Margas