PrzedpełskiPanie Prezesie w ostatnim czasie Kadra Narodowa Kadetek w Siatkówce zdobyła tytuł Mistrza Europy, proszę mi powiedzieć jak Pan ocenia sytuację kadetek w Polsce?
Mirosław Przedpełski – Przyznam, że tytułu mistrzowskiego się nie spodziewałem, ale po cichu liczyłem na medal. Wiedziałem, że nasza reprezentacja jest mocna. Mamy nowe złotka! To fantastyczna rzecz! Ten wielki sukces pokazuje, że w Polsce praca z młodzieżą układa się doskonale.
Wierzę, że niebawem pojawią się kolejne owoce naszej pracy. Dziewczyny w połowie lipca jadą na mistrzostwa świata do Tajlandii i jestem przekonany, że tam również powalczą o medale.


W każdej kadrze narodowej następuje zmiana pokoleniowa, czy wśród kadetek już można wskazać potencjalne zawodniczki, które w przyszłości będą reprezentowały Polskę na arenach międzynarodowych?
M. P. – Oczywiście bardzo bym sobie tego życzył. Mam swoje faworytki, ale na razie nie chciałbym zdradzać ich nazwisk. Prawda jest taka, że każda z tych dziewczyn ma szansę w przyszłości znaleźć się w reprezentacji seniorskiej. Wszystko teraz leży w ich rękach. Przed nimi jeszcze bardzo ważny okres juniorski.
Polski Związek Piłki Siatkowej ogłosił konkurs na organizatora Turnieju Finałowego Mistrzostw Polski Kadetek w Siatkówce, z czego wynika zmiana zasad organizacji turnieju finałowego?
M. P. – W poprzednich latach w konkursie na organizatora turnieju finałowego udział mogły brać tylko zespoły z ósemki finalistów. Od tego sezonu do konkursu może zgłosić się każdy. Klubom jest teraz coraz ciężej zdobyć dotację z miast, szczególnie na turnieje w tych młodszych kategoriach wiekowych. Właśnie z powodów finansowych kluby nie chciały podejmować się organizacji.
Zmiana wyszła zdecydowanie na plus. Tegoroczne turnieje finałowe juniorów i juniorek, rozgrywane kolejno w Leżajsku i Jarosławiu zostały zorganizowane na bardzo wysokim poziomie.
W ostatnim czasie w polskiej siatkówce zarówno męskiej jak i żeńskiej nie brakuje sukcesów, proszę wskazać te, które przyczyniają się do coraz większego zainteresowania siatkówką w Polsce i na świecie?
M. P. – Największą popularnością cieszą się mecze męskiej reprezentacji Polski kierowanej przez trenera Anastasiego. Mistrzostwo Europy, drugie miejsce w Pucharze Świata oraz zwycięstwo w Lidze Światowej to sukcesy, które przyczyniają się do coraz większego zainteresowania siatkówką wśród Polaków. Ostatnimi czasy również bardzo wzrosła popularność siatkówki plażowej, a to wszystko dzięki coraz lepszym wynikom naszych zawodników. W Światowej Federacji Piłki Siatkowej mówi się Poland – Volleyland. W tym roku w Polsce organizujemy pierwsze w historii mistrzostwa świata do lat 23 w siatkówce plażowej, miesiąc później mistrzostwa świata w siatkówce plażowej w Starych Jabłonkach, we wrześniu współorganizujemy z Danią mistrzostwa Europy mężczyzn, a w 2014 roku odbędzie się u nas najważniejsza siatkarska impreza czyli mistrzostwa świata mężczyzn.
W turnieju finałowym w Kętrzynie spotka się na boisku osiem drużyn, które wywalczyły awans, jak Pan ocenia szanse poszczególnych zespołów na zdobycie tytułu Mistrza Polski?
M. P. – W Kętrzynie wystąpi osiem najlepszych w tym sezonie zespołów w kategorii kadetek. Na parkiecie zobaczymy mistrzynie Europy. Jestem przekonany, że poziom sportowy zawodów będzie bardzo wysoki. Tytułu bronić będą zawodniczki z Bydgoszczy, ale na pewno czeka ich trudne zadanie. Na pewno chrapkę na złoty medal ma również Energa Gedania Gdańsk, która triumfowała w tym sezonie w mistrzostwach Polski juniorek mając w składzie kilka kadetek.
Wszystkie zespoły, które zagrają w Kętrzynie będą z całych sił walczyły o miejsce na podium. Nie jeden zespół może sprawić niespodziankę, jak np. UKS Orzeł Malbork, który wygrał swoją grupę półfinałową bez straty seta. W siatkówce wszystko się może zdarzyć. Niech wygra najlepszy.
I już na zakończenie proszę o podsumowanie najważniejszych spotkań, które zostały rozegrane w trakcie eliminacji do turnieju finałowego Mistrzostw Polski Kadetek w Siatkówce?
M. P. – Wydaje mi się, że w trzech pierwszych grupach półfinałowych obyło się bez niespodzianek i do finału awansowały najlepsze drużyny. W grupie czwartej był najbardziej wyrównany poziom. Trzy zespoły prezentowały bardzo podobny poziom, a o awansie zadecydowały wygrane sety.

Rozmawiał Paweł Owad