DSC_5717
W hali Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji w Kętrzynie rozpoczął się Turniej Finałowy Mistrzostw Polski Kadetek w Siatkówce. Rywalizację rozpoczęły zawodniczki UKS Orzeł Malbork z drużyną STS Sandecja Nowy Sącz. Drużyna z Malborka wygrała spotkanie inaugurujące nie tracąc żadnego seta.

W pierwszym secie podopieczne trenera Żołędziowskiego pozwoliły przeciwniczkom
na zdobycie 15 punktów. Po gładkim zwycięstwie drugi set, także należał do zawodniczek
z Malborka, który wygrały 25:10. Przy stanie 2:0 w setach, w kolejnym pojedynku kibice zgromadzeni w hali kętrzyńskiego MOSiR-u mogli obejrzeć wyrównaną walkę, jednak przewaga psychiczna i dobre przygotowanie drużyny z Malborka nie pozwoliły
na zwycięstwo drużynie Sandecji Nowy Sącz. Trzeci set zakończył się wynikiem 25:20,
a całe spotkanie UKS Orzeł Malbork wygrał 3:0.

MVP meczu – Katarzyna Kuleta – UKS Orzeł Malbork

UKS Orzeł Malbork – STS Sandecja Nowy Sącz – 3:0 (25:15; 25:10; 25:20)

KS Impel Gwardia Wrocław – MKS Dąbrowa Górnicza

W drugim spotkaniu pierwszego dnia turnieju wystąpiły: Gwardia Impel Wrocław i MKS Dąbrowa Górnicza. Spotkanie rozpoczęło się przy gorącym dopingu kibiców z Dąbrowy Górniczej. Od pierwszych minut prowadzenie objęły zawodniczki Gwardii Wrocław, jednak po wyrównaniu do stanu 2:2 szala zwycięstwa przechyliła się na stronę MKS Dąbrowa Górnicza, która doprowadziła do wyniku 11:7. Jednak zawodniczki z Wrocławia dążyły do wyrównania zdobywając kolejne punkty. Przy stanie rywalizacji 17:11 wyraźna przewaga była po stronie MKS Dąbrowa Górnicza, która kontrolowała grę w pierwszym secie. Przy wyniku 20:13 dla Dąbrowy Górniczej o przerwę poprosił trener zawodniczek ze Śląska. Tuż po przerwie przewaga podopiecznych Ireneusza Borzęckiego powiększała się, a ostatecznie pierwszy set zakończył się 25:14 wygraną zawodniczek z Dąbrowy Górniczej.

Początek drugiego seta również należał do zawodniczek Ireneusza Borzęckiego, które zdobyły 2-punktową przewagę, jednak rywalki z Gwardii Wrocław nie odpuszczały zdobywając prowadzenie 4:2. Przy 3-punktowej przewadze Gwardii o przerwę poprosił trener Borzęcki, jednak po rozpoczęciu gry nadal powiększała się przewaga zawodniczek Gwardii Wrocław (7:4). Chwilowe załamanie zawodniczek z Dąbrowy Górniczej zostało przezwyciężone, a przewaga rywalek zmniejszała się doprowadzając do wyrównania (8:8).
W tym momencie zawodniczki zeszły z boiska na kolejną przerwę techniczną. Po przerwie gra była wyrównana, drużyny zdobywały punkt za punktem. Jednak po pięknym rozegraniu piłki przez siatkarki z Dąbrowy Górniczej oraz przełamaniu bloku drużyny Gwardii Wrocław zawodniczki trenera Borzęckiego uzyskały 4-punktową przewagę 9:13. Kolejne ataki wrocławianek nie przynosiły rezultatów, a 4-punktowa różnica się utrzymywała.
Z bezpieczną przewagą grę kontrolowały zawodniczki z Dąbrowy doprowadzając do stanu 19:14. Wówczas o czas poprosiła Pani Aneta Walasek, trener wrocławianek. Jednak tuż po przerwie zawodniczki z Dąbrowy zdobyły kolejny punkt (20:14), w tej sytuacji w kolejnych rozegranych piłkach zawodniczki z Dąbrowy popełniały coraz więcej błędów, dzięki czemu przewaga nad Gwardią zmalała do 2 punktów (20:18). Wówczas o czas poprosił trener
z Dąbrowy, po wznowieniu gry piłka nadal była po stronie wrocławianek, które doprowadziły do zdobycia kolejnego punktu. W końcówce drugiego seta gra stawała się coraz bardziej nerwowa, a zawodniczki obu drużyn zacięcie walczyły o piłkę setową. Ostatecznie drugi set wygrały wrocławianki 28:26. Ustanawiając wynik rywalizacji 1:1 w setach.

Trzeci set rozpoczął się z wyraźną przewagą zawodniczek Gwardii Wrocław, które
do pierwszej przerwy uzyskały 3-punktową różnicę prowadząc 9:6. Po rozpoczęciu gry przewaga wrocławianek utrzymywała się, a podejmowane próby wyrównania przez zawodniczki z Dąbrowy nie przynosiły rezultatu. Po błędach popełnionych przez zawodniczki Dąbrowy Górniczej stan seta wynosił już 15:10 dla Gwardii Wrocław, w tym momencie
o czas poprosił trener MKS Dąbrowa Górnicza. Po przerwie podopieczne trenera Borzęckiego zdołały zmniejszyć przewagę rywalek do stanu 16:13. Jednak zawodniczki Gwardii nie zamierzały oddać tego seta, zwiększając swój wynik. W trakcie chwilowego załamania zespołu Gwardii, zawodniczki Dąbrowy zdołały zdobyć kolejne punkty doprowadzając do stanu 18:20. Dobra gra w bloku i atak zawodniczek Dąbrowy Górniczej doprowadził do wyrównania wyniku – 21:21. Przy zdecydowanym ataku zawodniczek Dąbrowy zespół trenera Borzęckiego wywalczył pierwszą piłkę setową, jednak zawodniczki Gwardii zdołały wyrównać do stanu 24:24. Po zagrywce Gwardii Wrocław punkt zdobyła Dąbrowa Górnicza, jednak nie udało się doprowadzić do zakończenia meczu. W czwartej piłce setowej zespół z Dąbrowy zwyciężył. Wynik meczu po trzech setach 2:1 dla Dąbrowy Górniczej.

W czwartej odsłonie drugiego pojedynku początek meczu należał do zawodniczek MKS Dąbrowa Górnicza, jednak rywalki z Wrocławia zacięcie walczyły o punkty i wyrównanie. Udało im się to przy stanie 5:5. Ten spokój na tablicy wyników był jednak chwilowy, ponieważ po udanych zagraniach zawodniczek z Dąbrowy Górniczej udało się im objąć prowadzenie, którym nie cieszyły się długo, ponieważ wrocławianki wyrównały do stanu 8:8. Po udanym ataku na blok zawodniczek z Dąbrowy Górniczej wrocławianki objęły prowadzenie 12:11, a po kolejnym rozegraniu stan meczu już wynosił 13:11. Po zepsutym zagraniu zawodniczki Dąbrowy Górniczej, zawodniczki Gwardii Wrocław utrzymywały 3-punktową przewagę (17:14). Zdobywając kolejny punkt do stanu 18:14, o czas poprosił trener MKS Dąbrowa Górnicza. Szczelny blok wrocławianek zatrzymał atak przeciwniczek, a stan meczu wynosił 20:15 dla Gwardii Wrocław. Końcówka czwartego seta okazała się szczęśliwa dla zawodniczek Anety Walasek, które prowadziły 23:15, a po dobrym rozegraniu piłki uzyskały pierwszą piłkę setową, jednak zawodniczki z Dąbrowy zdołały uzyskać jeden punkt. Po kolejnym rozegraniu piłki, set zakończył się 25:16 dla Gwardii Impel Wrocław, a rywalizacja w meczu stanem 2:2.

O zwycięstwie w tym pojedynku zdecydował tie – break, który rozpoczął się szczęśliwie dla zawodniczek Dąbrowy Górniczej, która uzyskała 3 punkty, a stan wynosił 0:3. Kolejne zagranie, również należało do Dąbrowy. Przy stanie 4:0 o przerwę poprosiła Aneta Walasek, trener Gwardii Wrocław. Po powrocie na boisko zawodniczki Gwardii zdobyły pierwszy punkt, jednak stan meczu wynosił 5:1 dla MKS Dąbrowa Górnicza. Zawodniczki Gwardii nie odpuszczały rywalkom zdobywając kolejne punkty, a przy stanie 5:4 dla Dąbrowy o czas poprosił trener Ireneusz Borzęcki. Po przerwie w grze pojedynek stał się wyrównany, ale przewaga była ciągle po stronie zawodniczek z Dąbrowy. Ich radość nie trwała jednak długo, ponieważ zawodniczki Gwardii zdobyły 2-punktowe prowadzenie (6:8). Po zmianie stron piłka należała do zawodniczek z Wrocławia, a wynik wynosił 6:9 dla Gwardii. Po dobrym ataku na blok Dąbrowy Górniczej oraz po zepsutym przebiciu zawodniczki z Dąbrowy, Gwardia Wrocław prowadzi 11:8. Kolejne punkty zdobywają zawodniczki z Wrocławia,
a wynik na tablicy ciągle z 2-punktową przewagą Gwardii (12:10). Następne dobre zagranie na blok Dąbrowy i Gwardia prowadzi 13:10. Zespół Gwardii uzyskuje pierwszą piłkę meczową, jednak rywalki zdobywają punkt (14:11), ale radość nie trwa długo, ponieważ zawodniczki Gwardii Impel Wrocław kończą tie-break wynikiem 15:11, a całe spotkanie wygrywa zespół z Wrocławia 3:2.

MVP meczu – (12) Aleksandra Gromadowska – Gwardia Impel Wrocław

KS Impel Gwardia Wrocław – MKS Dąbrowa Górnicza – 3:2 (14:25; 28:26; 25:27; 25:16; 15:11)

MKS SAN Pajda I Jarosław – KS Pałac Bydgoszcz

W trzecim spotkaniu turnieju spotkały się zawodniczki MKS San Pajda I Jarosław z obrońcą tytułu kadetkami KS Pałac Bydgoszcz. Spotkanie rozpoczęły zawodniczki z Bydgoszczy zdobywając pierwszy punkt. Kolejne również należały do drużyny KS Pałac Bydgoszcz (4:0). Po krótkiej przerwie, o którą poprosił trener z Jarosławia stan meczu wynosi 7:0 dla zawodniczek z Bydgoszczy. Pierwszy punkt po udanym ataku na blok Bydgoszczy zdobywają zawodniczki z Jarosławia, jednak na tablicy utrzymuje się 6-punktowe prowadzenie podopiecznych Agaty Kopczyk (8:3). Po udanym ataku zawodniczki
z Bydgoszczy wynik pierwszego seta wynosi (10:5), reprezentantki Bydgoszczy nie odpuszczają rywalkom umacniając swoją przewagę (14:6). Po zmarnowanym zagraniu bydgoszczanki oddały rywalkom punkt, co dodało skrzydeł zawodniczkom z Jarosławia (14:9). Ten wzrost formy trwał jednak bardzo krótko, a KS Pałac Bydgoszczy prowadzi 18:10. Przy gorącym dopingu zawodniczki Agaty Kopczyk zbliżają się do piłki setowej, na tablicy wynik 22:12. Obserwując grę podopiecznych Piotra Pajdy zauważamy pojedyncze ataki, jednak 10-punktowa przewaga jest trudna do zmniejszenia. Pierwsza piłka setowa dla obrońców tytułu, jednak rywalki z Jarosławia zdobywają punkt. Choć radość nie trwa długo, set kończy się zwycięstwem 25:15 dla KS Pałac Bydgoszcz.

W drugim secie gra na boisku odbywa się pod dyktando zawodniczek z KS Pałac Bydgoszcz, które od samego początku spotkania prowadziły. Zdecydowana przewaga była widoczna
na tablicy z wynikiem spotkania (17:8). Z każdym rozegraniem piłki przewaga kadetek
z Bydgoszczy powiększała się, ostatecznie przy stanie 24:12 bydgoszczanki zakończyły drugiego seta zdobywając piłkę meczową i ustanawiając wynik na 25:12. Po dwóch setach prowadzą zawodniczki KS Pałac Bydgoszcz 2:0 w setach.

Trzeci set rozpoczął się również ze zdecydowaną przewagą podopiecznych Agaty Kopczyk. Bydgoszczanki uzyskały 3-punktową przewagę nad rywalkami. Jednak po dwóch wygranych setach gra zawodniczek KS Pałac Bydgoszcz stała się spokojniejsza, a rywalki zmniejszały przewagę (4:6). Błędy popełniane na boisku przez podopieczne Agaty Kopczyk doprowadzają do wyrównania wyniku 7:7. Od tej chwili siatkarki z Jarosławia zaczynają odważnie atakować odstępując rywalki tylko na jeden punkt i wyrównując po dobrym ataku (9:9). Po udanej akci zawodniczek z Jarosławia pierwszy raz w tym spotkaniu bydgoszczanki tracą prowadzenie 12:9 dla MKS San Pajda I Jarosław. Nerwowa atmosfera dała się odczuć
w drużynie z Bydgoszczy, jednak obrończynie tytułu walczą o wyrównanie. 13:11 prowadzi Jarosław. Jednak ten stan nie trwa zbyt długo, bydgoszczanki doprowadzają do wyrównania,
a po kolejnym ataku prowadzą 15:14. Sytuacja zmienia się po rozegraniu piłki i atakach zawodniczek z Jarosławia, prowadzenie obejmuje zespół z Jarosławia 17:16. Ten wynik jednak się szybko zmienia i znowu na prowadzeniu jest zespół z Bydgoszczy 18:17, który umacnia swoją pozycję powiększając przewagę. Jednak zawodniczki z Jarosławia nie chcą tak łatwo oddać meczu i wyrównują wynik, a następnie zdobywają prowadzenie 22:21. Ale po pięknym ataku zawodniczki KS Pałac Bydgoszcz następuje wyrównanie 22:22. Końcówka meczu jest bardzo nerwowa, ponieważ zawodniczki z Jarosławia zdobyły pierwszą piłkę setową, jednak nie udaje się zakończyć seta. Punkt zdobywają siatkarki z Bydgoszczy, ale po akcji zawodniczek z Jarosławia trzeci set kończy się wynikiem 25:23 dla zespołu MKS San Pajda I Jarosław. Rywalizacja w setach wynosi 2:1 dla zawodniczek Pałacu Bydgoszcz.

Czwarty set rozpoczął się mocnym atakiem zespołu z Bydgoszczy, jednak rywalki
z Jarosławia walczą (3:1), wynik spotkania wynosi 6:1 i po raz kolejny zawodniczki KS Pałac Bydgoszcz narzuciły swój styl gry (7:1). Przegrana w trzecim secie może zostać uznana
za wypadek przy pracy, w czwartym secie na boisku wyrazie dominują zawodniczki
z Bydgoszczy. Ale ich rywalki z Jarosławia odważnie atakują zmniejszając różnicę w wyniku do 3 punktów (9:6). Gra jest bardzo zacięta, zawodniczki z Bydgoszczy utrzymują 3-punktowe prowadzenie 16:13. Po nieudanym ataku zawodniczki z Jarosławia wynik wynosi 18:13 dla Bydgoszczy. Przewaga zawodniczek KS Pałac Bydgoszcz powiększa się, tablica wskazuje wynik 21:15 dla Bydgoszczy. Przy stanie 24:17 bydgoszczanki zdobywają pierwszą piłkę meczową, jednak zawodniczki z Jarosławia odrabiają straty 24:20, w tym momencie
o czas prosi trener zespołu z Bydgoszczy. Po przerwie zawodniczki KS Pałac Bydgoszcz oddają kolejny punkt 24:21, a po nie udanym ataku na blok zawodniczek z Jarosławia wynik wynosi 24:22. Ostatecznie set kończy się wynikiem 25:22 dla zespołu z Bydgoszczy, a cały mecz kończy się wygraną 3:1 KS Pałac Bydgoszcz.

MVP meczu – Oliwia Jakielaszek – KS Pałac Bydgoszcz

MKS SAN Pajda I Jarosław – KS Pałac Bydgoszcz – 1:3 (15:25; 12:25; 25:23; 22:25)Fot.W.Caruk

Energa Gedania Gdańsk – UMKS MOS Wola Warszawa

W ostatnim meczu pierwszego dnia turnieju wystąpiły drużyny Energi Gedanii Gdańsk
i UMKS MOS Wola Warszawa. Pierwsze punkty zdobyły zawodniczki z Warszawy uzyskując 3-punktową przewagę nad Gedanią (3:0), jednak zawodniczki z Gdańska zdobywając punkt zmniejszyły przewagę do rywalek. Przy stanie 4:2 zawodniczki Gedanii zdobyły kolejny punkt, a po nie udanym ataku zawodniczek z Warszawy doprowadziły
do stanu 4:4. Od tego momentu spotkanie było wyrównane, jednak wyraźną przewagę miały podopieczne Artura Wójcika. Po kolejnym ataku zawodniczek Gedanii oraz nieudanym rozegraniu zawodniczek UMKS MOS Wola Warszawa wynik został wyrównany do 8:8. Kolejne rozegrane piłki przechylały szalę zwycięstwa raz na jedną raz na drugą stronę. Przy stanie 10:10 zawodniczki Energi Gedanii Gdańsk zdołały wypracować 2-punktową przewagę nad rywalkami. Jednak na odpowiedź i kolejne punkty warszawianek nie trzeba było czekać, a na tablicy wyników ponownie mieliśmy remis 13:13. Kolejne ataki drużyny UMKS MOS Wola Warszawa wyraźnie pokazały, iż warszawianki są w wyśmienitej formie. Przy stanie 19:17 o czas poprosił trener gdańszczanek. Jednak atak zawodniczek Gedanii doprowadził
do zmniejszenia przewagi 20:19. Ustalając ponownie remis 20:20, po udanym ataku na blok warszawianek Gedania objęła prowadzenie 21:20. Kolejna akcja przyniosła następny punkt gdańszczankom 22:20. Przy stanie 24:21 zawodniczki Gedanii wywalczyły pierwszą piłkę setową, wówczas o czas poprosił trener warszawianek. Po przerwie warszawianki zdobyły jeszcze jeden punkt, ostatecznie pierwszy set wygrała drużyna Gedanii Energi Gdańsk ustanawiając wynik 25:22. Po pierwszym secie 1:0 prowadzą gdańszczanki.

Drugi set meczu rozpoczął się spokojnie, z delikatną przewagą zawodniczek z Warszawy 2:2. Wyrównana wymiana piłek doprowadziła do kolejnego remisu 4:4. Jednak szala przewagi przechyliła się na stronę gdańszczanek 6:4. Podopieczne Artura Wójcika nie odpuszczały kolejnych piłek doprowadzając do wyrównania 6:6, a następnie uzyskując 1-punktową przewagę. Przy stanie 6:7 dla warszawianek, szala zwycięstwa przechyliła się na stroną gdańszczanek 10:9. Kolejne akcje na boisku zawodniczek obu drużyn doprowadziły
do wyrównania wyniku do stanu 11:11. Mocne zaangażowanie zawodniczek Gedanii doprowadziło do uzyskania 3-punktowej przewagi gdańszczanek (16:13), ta sytuacja nie trwała jednak długo i warszawianki odrobiły stratę do 1 punktu (17:16), a następnie wyrównały (17:17). Po zmarnowanej zagrywce gdańszczanek oraz ataku zawodniczek Woli Warszawa na tablicy ponownie mieliśmy remis 19:19, a następnie 20:20. Po udanym ataku warszawianek wynik seta wynosił 20:21 dla UMKS MOS Wola Warszawa, rywalki nie dawały za wygraną uzyskując wynik 23:21. Przy stanie 24:21 Gdańszczanki zdobyły pierwszą piłkę setową, ostatecznie wygrywając seta 25:21. Po drugim secie 2:0 prowadzą gdańszczanki.

Fot.R.Zakrzewski

Trzeci set rozpoczęły zawodniczki Gedanii Energi Gdańsk, zdobywając pierwszy punkt, ale siatkarki z Warszawy szybko wyrównały. Gdańszczanki nie pozwoliły rywalkom na wiele zdobywając przewagę 3:2. Zmarnowane piłki podopiecznych Witolda Jagły doprowadziły do prowadzenia zawodniczek z Warszawy 6:3, a następnie 9:5 uzyskując 4 punkty przewagi. Kolejny atak warszawianek zwiększył tylko przewagę (10:5), a następnie (11:6), przy tym stanie zapowiadał się kolejny set. Sytuacja na boisku zmieniła się, a zawodniczki Gedanii walczyły o wyrównanie, zdobywając i tracąc kolejne punkty – 13:11; 13:12, 14:13, 15:13, 15:14, ostatecznie wyrównując o stanu 15:15. Kolejne wymiany piłek dodawały punkty zarówno warszawiankom jak i gdańszczankom z wyraźną przewagą UMKS MOS Wola Warszawa. Przy stanie 18:18 piłkę rozgrywały gdańszczanki, które nie potrafiły wykorzystać swojej sytuacji tracąc punkt, a za chwilę kolejny (20:18). O czas w tym momencie poprosił trener z Pomorza, co po przerwie skutkowało wyrównaniem wyniku do 20:20. Kolejny fantastyczny atak warszawianek i na tablicy było 21:20, ale za moment Gedania wyrównała 21:21. Mobilizacja w zespole UMKS MOS Wola Warszawa doprowadziła do zdobycia piłki setowej 24:21. Jednak zawodniczki Gedanii próbowały wyrównać zdobywając kolejne punkty 24:23 oraz doprowadzając do wyrównania 24:24. W tym momencie gdańszczanki zdobyły pierwszą piłkę meczową ostatecznie wygrywając spotkanie 26:24, a cały mecz 3:0.

MVP meczu – Magdalena Demaske – Energa Gedania Gdańsk

Energa Gedania Gdańsk – UMKS MOS Wola Warszawa – 3:0 (25:22; 25:21; 26:24)Fot.W.Caruk, R.Zakrzewski

Relację przygotował – Paweł Owad – Nasze Miasto Kętrzyn.pl, Redakcja – Małgorzata Margas.