gienieczkoFot.1
Celem wyprawy Bałtyk Mission Impopssible Marcina Gienieczko było dokonanie rzeczy na pierwszy rzut oka niemożliwej. Podróżnik postanowił przepłynąć kanoe z Nexo na Bornholmie do Darłowa. Wyprawa była jednym z etapów przygotowań do wyścigu Jukon River Quest, który odbędzie się w dniach 26.06.2013r.- 01.07.2013r. Sponsorem udziału Marcina Gienieczki w wyścigu jest Miasto Kętrzyn.

Marcinowi w zmaganiach z żywiołem towarzyszyła grupa pasjonatów z Kętrzyńskiego Klubu Żeglarskiego KAPER – Darek Rek, Stefan Czerwiński, Jolanta Huzarewicz, Marek Huzarewicz, Tadeusz Siwicki na jachcie Nostress. Załoga drugiej jednostki FILMAR IV to Stanisław Filipiak, Ewelina Moroń, Jan Odymała i Arkadiusz Pawełek. Oba jachty stanowiły asekurację kanoe.
Wyprawa rozpoczęła się 10 maja. Przed podróżnikiem był ponad stukilometrowy odcinek. Marcin wraz z ekipą wyruszył z portu Nexo przed godziną 19.. Całą noc spędzili na morzu. Następnego dnia rano pogoda zaczęła się psuć, zmęczenie dawało znać o sobie.
– Największy kryzys przyszedł w połowie trasy, a na ostatnich milach, kiedy ląd był już widoczny, wiatr się wzmógł, mięśnie karku bolały coraz bardziej. Pierwsze nieśmiałe przebłyski optymizmu pojawiły się po przepłynięciu 50 km – byłem świetnie ubrany, więc było mi ciepło, sił jeszcze dużo, zapowiadał się bezwietrzny dzień. Wcześniej nie zakładałem sukcesu, ale w trakcie płynięcia pomyślałem, że los wybrał człowieka w kołysce, więc trzeba doprowadzić ten projekt do końca. Po 20 godzinach miałem problem z kręgami szyjnymi, ale przezwyciężyłem ten ból. Wspierały mnie dwie życzliwe załogi, Arek Pawełek przygotował łódkę, a pogodę „wygrałem” jak szóstkę w totku – relacjonuje Gienieczko.
Ale wystarczyło woli walki, żeby po 22. wpłynąć do portu w Darłowie. Jakie są najbliższe plany Marcina Gienieczki?
– Teraz skupiam się na wyścigu Jukon River Quest. Dzięki Bałtyk Mission Impopssible wiem, że jest to możliwe. Nie można całować życia przez szybę. Chcę pokazać moim synom, choć są jeszcze mali, że życie może być ciekawe i pełne wyzwań. że zawsze mogą mieć cel do zrealizowania – jeden, drugi, dziesiąty. Specjalne podziękowania należą się Stanisławowi Filipiak z Hotelu Filmar, Centralnemu Ośrodkowi Przygotowań Olimpijskich w Cetniewie, Philips Lighting Poland oddział w Kętrzynie, Miastu Kętrzyn, Arkadiuszowi Pawełek, Alvika sprzęt turystyczny oraz wszystkim osobom biorącym udział w tej wyprawie. Byliście świadkami historii pierwszego na świecie przepłynięcia Bałtyku w kanoe – dziękuje Marcin Gienieczko.
Zmagania kętrzyńskiego podróżnik w wyścigu Jukon River Quest można śledzić na bieżąco za pośrednictwem strony www.gienieczko.pl oraz www.ketrzyn.com.pl, a relację z wyprawy Bałtyk Mission Impossible można obejrzeć na:
http://www.tvp.pl/szczecin/nasze-programy/kronika/wideo/1830-120513/11066541

Małgorzata Margas, fot. Ewelina Moroń