DSC_5616_five_finger_rapidsWiadomość z ostatniej chwili – dziś  z godz. 6,30 Marcin miał wypadek na Five Finger Rapids za osadą Carmacks. Mogło się skończyć tragicznie.
Znajdują się tam bystrza i Marcin po przeprowadzeniu grupy turystów, płynął jako ostatni, w pewnej chwili wpadł w wir rzeki, jego canoe wywróciło się razem z nimdo góry dnem, jeszcze na dodatek zaklinowało się o pień drzewa które leżą na tym odcinku rzeki. Jakimś cudem udało mu się wydostać- rzeka go “wypluła”.


W tym rejonie nie było od 10 lat tak wysokiej wody w/miejscowych mieszkańców. Część ekwipunku utonęła, Marcin ma stłuczoną głowę ,jest poobijany. Całe szczęście że ma telefon satelitarny prze który powiadomił mnie o wypadku, ma także nadajnik satelitarny.
Teraz dochodzi do siebie po tym zdarzeniu

Pozycja:
https://maps.google.pl/maps/ms?msid=202444880938611850051.0004de67b8a8ca4057f4b&msa=0&ie=UTF8&ll=63.174194,-137.669678&spn=2.504107,9.876709&t=m&z=7&vpsrc=6&iwloc=0004df14ca21239da0ca1

Będziemy czekać na dalszy rozwój wydarzeń i informacje od Marcina.