DSCF0494
Tak złej passy dawno nie miał nasz kętrzyński zespół. Druzgocąca klęska z białostocka Jagiellonią i minimalna przegrana z Huraganem Morąg uplasowały „Granicę” na ostatnim miejscu w tabeli.

Rafał Rypina

Supraśl, 25 sierpnia 2013 r,

mecz: Jagiellonia II Białystok SSA – Granica Kętrzyn

Piłkarze rezerw białostockiej Jagiellonii pokonali 4:2 Granicę Kętrzyn na meczu wyjazdowym w Supraślu. Spotkanie od początku było zdominowane przez zespół Dariusza Bayera. Już do przerwy jego podopieczni stworzyli siedem okazji pod bramką Granicy Kętrzyni, a po pół godzinie gry przegrywali 0:1. Po jednej z nielicznych akcji pod bramką Jagiellonii tor lotu piłki niefortunnie przeciął Tomasz Porębski, czym zaskoczył Krzysztofa Barana. Do remisu udało się doprowadzić tuż przed zejściem na przerwę, a bramkę zdobył obrońca, Adam Waszkiewicz.

Po zmianie stron kolejne bramki strzelili kolejno Paweł Drażba (55 minuta), Karol Mackiewicz (62) i Grzegorz Kowalewski (85). Granica Kętrzyn zdołała w samej końcówce meczu zdobyć bramkę. W ten sposób spotkanie zakończyło się wynikiem 2:4.

Jagiellonia II Białystok – Granica Kętrzyn 4:2 (1:1)

0:1 – Porębski 30` (samob.)
1:1 – Waszkiewicz 45`
2:1 – Drażba 55`
3:1 – Mackiewicz 62`
4:1 – Kowalewski 85`
4:2 – ? 88`

Jagiellonia II Białystok: Baran – Żebrowski, Porębski, Radecki, Waszkiewicz – Arłukowicz (55. Kowalewski), Kosiński – Malinowski, Mackiewicz (70. Gulbierz) – Drażba – Giełażyn (85. Gorbacewicz).

Kętrzyn, 28 sierpień 2013 r.

Mecz: Granica Kętrzyn – Huragan Morąg

Gra lepsza niż wynik tak można w skrócie skomentować wynik spotkania pomiędzy Granicą Kętrzyn, a Huraganem Morąg. W mecz lepiej weszli piłkarze Granicy, którzy już w 12 minucie powinni prowadzić, kiedy to lewym obrońcą Huraganu zakręcił Tomasz Rotenberg i zagrał do niepilnowanego Damiana Mazurowskiego, który niestety w doskonałej sytuacji przestrzelił.

Jednak 2 minuty później Damian się zrehabilitował, gdy otrzymał świetne prostopadłe podanie od Szymona Szmelca i w sytuacji sam na sam z bramkarzem wyprowadził Granicę na prowadzenie 1:0.

Pierwsze 20 minut to przewaga naszych piłkarzy, którzy imponowali ambicją i wolą walki. W 21 minucie goście po raz pierwszy poważnie zagrozili naszemu zespołowi. Jednak na posterunku był Mateusz Korowaj, który wykazał się świetnym refleksem i wybronił trudną piłkę po rykoszecie.

Końcówka pierwszej połowy to zdecydowane ataki gości. W 42 minucie nasz zespół uratował słupek, ale już minutę później błąd naszego bramkarza w ustawieniu wykorzystał Paweł Galik strzałem z rzutu wolnego. I w ten sposób pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 1:1.

Drugą połowę meczu lepiej rozpoczęli goście, którzy w 50 minucie po rzucie rożnym wyszli na prowadzenie 1:2, a strzelcem gola był Grzegorz Naczas. Dobrze na tą stratę zareagowali jednak nasi zawodnicy, którzy po cudownym strzale z rzutu wolnego Mateusza Lachowskiego doprowadzili do wyrównania i było 2:2.

Zdobyta bramka wyraźnie uskrzydliła nasz zespół. Już w 56 minucie powinno być 3:2, ale sytuacji sam na sam z Bartoszem Dzikowskim nie wykorzystał Szymon Szmelc, który za długo zwlekał z oddaniem strzału i w ostatniej chwili obrońca gości wybił piłkę spod nóg naszego napastnika.

4 minuty później kolejna dobra akcja Granicy i niestety, gdy Mikołaj Rałowiec wychodził na czystą pozycję, nieprzepisowo zatrzymał go Artur Naczas, który ujrzał za to zagranie czerwoną kartkę. Osłabieni goście od tej pory zdecydowanie cofnęli się i nastawili się na grę z “kontry”. W 64 minucie kolejna dobra akcja Granicy i wprowadzony 5 minut wcześniej Konrad Szerszeń stanął oko w oko z bramkarzem gości, ale górą był ten drugi. Minutę później dobrą okazję miał Mikołaj Rałowiec.

Gdy napór gospodarzy nie gasł, nastała feralna 70 minuta. Katastrofalny błąd naszego bramkarza, który niepotrzebnie wyszedł z bramki, wykorzystał Krzysztof Filipek i zamiast 3:2 zrobiło się 2:3 dla gości.

Nie załamało to naszych piłkarzy, którzy cały czas atakowali i mieli kolejne sytuacje. Najlepszej nie wykorzystali Rotenerg wespół z Szerszeniem, gdy po strzale tego pierwszego piłka trafiła w słupek, a drugi za szybko wbiegł w “piątkę” gości i nie zdołał sięgnąć odbitej od słupka piłki.

Podsumowując spotkanie można powiedzieć, że mecz zakończył się niesprawiedliwym rezultatem, gdyż Granica z przebiegu meczu zasługiwała co najmniej na remis. Coraz lepiej wygląda gra naszego zespołu, w barwach którego