IMG_6905Tysięczny turysta przyjechał z Leipzig

Sezon letni już za nami. Był to gorący okres, nie tylko jeśli chodzi o pogodę, która nieraz co prawda płatała nam figle, ale przede wszystkim ze względu na liczbę turystów, którzy odwiedzili nasze miasto. Większość z nich pytała o drogę do Wilczego Szańca, ale będąc w Kętrzynie byli zauroczeni jego pięknem.

Ewa Brzostek

Sezon letni rozpoczął się w czerwcu. Był to raczej leniwy okres, ale już wtedy pojawiali się pierwsi turyści.

Wyniki Informacji Turystycznej

W czerwcu do Punktu Informacji Turystycznej zaczerpnąć wiedzy o mieście i powiecie przyszło około 300 turystów. Ruch wzmógł się w lipcu, gdzie kętrzyńską informację turystyczną odwiedziło prawie 900 osób. Prawdziwy boom nastąpił w sierpniu. Ponad tysiąc turystów zaszło do Informacji Turystycznej. W porównaniu z rokiem ubiegłym jest to wynik imponujący. Wynika z tego, że w ciągu trzech miesięcy ponad dwa tysiące osób skorzystało z usług kętrzyńskiego PIT.

– Większość osób chciała dotrzeć do Gierłoży, zobaczyć bunkry. Pytali też o gastronomię, noclegi i sklepy z pamiątkami. Bardzo miło wyrażali się o naszym mieście, słyszałam wiele pochlebnych opinii, że Kętrzyn jest piękny i zadbany – opowiada Kinga Biedulska, specjalista ds. informacji turystycznej.

W takich superlatywach o naszym mieście wyrażali się nie tylko turyści z Polski, ale też z Niemiec, Anglii, Czech, Rosji, Litwy, Izraela, Włoch, Hiszpanii, Holandii, Belgii, Francji, Szwecji, Norwegii, Ukrainy, Szwajcarii, Australii, Finlandii i Estonii.

Oczekiwanie na tysięcznego turystę

Z jakiego kraju będzie tysięczny turysta? Zastanawialiśmy się i czekaliśmy, kto przekroczy próg Punktu Informacji Turystycznej. Okazało się, że jest to małżeństwo z Niemiec, które pojawiało się w PIT 28 sierpnia.

– Przyjechaliśmy z Leipzig. Szukamy dwóch miejscowości Schonflies i Stechernsruh – pokazują nam kartkę z wypisanymi miejscowościami.

Byliśmy tak podekscytowani, że są to tysięczni turyści w sierpniu, że wszyscy zaczęliśmy szukać podanych miejscowości. Okazało się, że Schonflies to dzisiejsza wieś Dadaj, leżąca przy jeziorze o tej samej nazwie, natomiast Stechernsruh to dzisiejsza wieś Wólka Pilecka. Nasi niemieccy gości byli mile zaskoczeni obsługą i zaangażowaniem.

Turystyka na tym samym poziomie

A jak wyglądał ruch turystyczny w kętrzyńskim zamku?

– Można powiedzieć, że jest to rok porównywalny z ubiegłym – informuje Jolanta Głód pracująca w Muzeum im. Wojciecha Kętrzyńskiego mieszczącego się w zamku. – Chociaż z drugiej strony obserwujemy, że przyjeżdża trochę mniej autokarów z grupami turystów, niż lata wcześniej – dodaje.

W czerwcu i lipcu kętrzyńskie muzeum odwiedziło ponad 7 tysięcy osób, natomiast w samym sierpniu ta liczba wyniosła ponad 4 tysiące odwiedzających.
Baseny oblegane

Zapytaliśmy także jak wyglądał sezon na Kompleksie Rekreacyjno- Sportowym „Kętrzynianka”.

– Baseny były oblegane. Ponad 30 tysięcy osób skorzystało z kompleksu. Było sporo turystów, ale też osób z Kętrzyna i okolic – informuje Aneta Janczuk, dyrektor Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji w Kętrzynie.

Tego lata pogoda dopisała, dlatego w porównaniu z rokiem ubiegłym wynik jest imponujący.