prymas-z-papiec5bcemBył mężem wiary, cierpienia i nadziei

Osoba księdza Kardynała Stefana Wyszyńskiego jest obecnie symbolem umiłowania wolności, sprawiedliwości oraz czci dla człowieka. Jan Paweł II mawiał o nim, że „był nieustraszonym rzecznikiem człowieka, jego nienaruszalnych praw w życiu osobistym, rodzinnym, społecznym i narodowym”, a także “przykładem żywej miłości Ojczyzny, który musi być policzony jako jeden z największych mężów w jej dziejach”. Kim był i dlaczego zapisał się w dziejach historii jako symbol wiary i wolności?

Ewa Brzostek

Kardynał Stefan Wyszyński urodził się 3 sierpnia 1901 r. w miejscowości Zuzela nad Bugiem, zmarł 28 maja 1981 r.. Po ukończeniu gimnazjum wstąpił do Seminarium Duchownego we Włocławku. Święcenia kapłańskie przyjął 3 sierpnia 1924 roku. W 1930 roku został profesorem prawa kanonicznego i socjologii w Wyższym Seminarium Duchownym we Włocławku.

W czasie wojny, ze względu na swoje zaangażowanie społeczne oraz przedwojenne publikacje poświęcone totalizmowi hitlerowskiemu był poszukiwany przez Niemców. Na polecenie rektora seminarium ks. Korszyńskiego opuścił Włocławek i ukrywał się we Wrociszewie i w Laskach pod Warszawą, a także u swojej rodziny. Bierze udział w konspiracyjnym nauczaniu młodzieży i w niesieniu pomocy ludności. W czasie Powstania Warszawskiego był kapelanem grupy “Kampinos” Armii Krajowej oraz szpitala powstańczego w Laskach. Ksiądz Wyszyński nocą godzinami stał nieruchomo i błogosławił płonąca Warszawę, w kaplicy długo modlił się za ginącą stolicę i za ludzi do Boga Ojca w imieniu Jezusa Chrystusa.

Po wojnie wrócił do Włocławka i zaczął organizować Seminarium Duchowne zniszczone w czasie wojny. W 1945 roku został jego rektorem, podjął też obowiązki redaktora tygodnika diecezjalnego “Ład Boży”. W 1946 roku przez Ojca Świętego Piusa XII mianowany został biskupem ordynariuszem diecezji lubelskiej. Sakrę biskupią przyjął 12 maja na Jasnej Górze z rąk Prymasa Augusta Hlonda, po którym dwa lata później przejął obowiązki Prymasa Polski. Po śmierci kardynała Hlonda, wobec wzrastających nacisków komunistycznych władz polskich, w sytuacji jawnego prześladowania Kościoła Prymas Wyszyński zmuszony był prowadzić politykę ustępstw wobec „nowej władzy”. Aby uchronić Kościół i naród od rozlewu krwi podjął decyzję o zawarciu „porozumienia”, podpisanego przez Episkopat i Władze Państwowe 14 lutego 1950 roku. Posądzany w związku z tym o zbytnią ugodowość wobec systemu komunistycznego, zmagając się z opozycją wspieranych przez komunistów „księży patriotów” i świeckich działaczy katolickich starał się ks. Prymas uratować resztki wolności Kościoła w Polsce, a zarazem resztki wolności dla wszystkich Polaków. Władze komunistyczne nie zamierzały jednak dotrzymywać zobowiązań zawartych w „porozumieniu”.

12 stycznia 1953 roku Prymas Wyszyński został kardynałem. Nie mógł jednak osobiście odebrać kapelusza kardynalskiego, gdyż władze polskie odmówiły wydania mu paszportu. Wobec zaostrzającej się polityki skierowanej przeciwko Kościołowi, 26 września 1953 roku Kardynał Stefan Wyszyński zostaje aresztowany i wywieziony z Warszawy.

W opinii lubelskiego Urzędu Bezpieczeństwa Kardynał Stefan Wyszyński to: zdolny dyplomata, socjolog, kaznodzieja i wróg Polski Ludowej. Miejscem pierwszej izolacji Prymasa od społeczeństwa był Rywałd Królewski, wieś, w której więziono go od 26.09. do 12.10.1953 r. Przebywał tu w celi świątyni, którą władali Bracia Mniejsi Kapucyni. Z zapisków Prymasa: “(…) to nie jest więzienie. Pomimo to czuwa nade mną blisko 20 ludzi “w cywilu”. Nie opuszczają korytarza i w dzień i w nocy; skrzypiące kroki słyszę cały dzień”. Jeden z braci zakonnych wspomina: “W czasie nabożeństw… otwieraliśmy drzwi z chóru kościelnego… a brat organista głośniej grał, aby dać możność Księdzu Prymasowi łączenia się z naszymi modlitwami”.

Drugim miejscem więzienia Kardynała Wyszyńskiego był Stoczek Warmiński, do którego został przewieziony nocą 12.10.1953 r. i przebywał do 6.10.1954 r. Z kolei został przetransportowany do Prudnika Śląskiego i przetrzymywany tam do 26.10.1955 r. Ostatnim miejscem odosobnienia Prymasa była Komańcza, w której przebywał od 27.10.1955 r. do 28.10.1956 r. Przeniesienie internowanego do Beskidów Wschodnich nastąpiło za sprawą Episkopatu, ze względu na zły stan zdrowia Prymasa. W budynku klasztornym, który należał do sióstr zakonnych nazaretanek nie było elektryczności, wystarczającej ilości opału, radia, telefonu, apteki i pomocy lekarskiej. Władze uznały Komańczę za miejscowość leżącą w pasie granicznym i zorganizowały nową placówkę WOP. Księdza Prymasa mogli odwiedzać wyłącznie księża biskupi i rodzina. Więzień, w przeciwieństwie do poprzednich miejsc, mógł korzystać ze spacerów. Po opuszczeniu więzienia w latach 1957 – 1965 prowadził Wielką Nowennę przed Jubileuszem Tysiąclecia Chrztu Polski, którą przygotowywał naród do religijnego przeżycia tej rocznicy.

Kiedy 6 października 1978 roku na Stolicę Piotrową został wybrany Polak – kardynał Karol Wojtyła, Prymas Wyszyński pozostawał z nim w bliskich stosunkach. Podczas wyboru Karola Wojtyły na papieża prymas Polski podszedł do papieża, klęknął i ucałwał jego dłoń. W tym momencie Jan Paweł II podniósł się z miejsca, uklęknął przed Prymasem i trwali obydwaj tak we wzruszającym uścisku. Po chwili papież wypowiedział słowa: “Czcigodny i umiłowany księże Prymasie pozwól, że powiem po prostu, co myślę. Nie byłoby na stolicy tego Papieża – Polaka, który dziś pełen bojaźni Bożej, ale i pełen ufności rozpoczyna nowy pontyfikat, gdyby nie było Twojej wiary nie cofającej się przed więzieniem i cierpieniem, Twojej heroicznej nadziei”.