borodziuk1Z Kętrzynem jestem sercem związany

Wielbiciele seriali znają go z małego ekranu, jako odtwórcę postaci Zabielskiego w popularnej serii „Nad rozlewiskiem”. Wystąpił też w kilku innych serialach, a także zaliczył występy w pełnometrażowych filmach fabularnych. Jednak „od zawsze” związany jest ze sceną teatralną. Związany jest też z naszym miastem.

Wojciech Caruk

To właśnie w Kętrzynie w 1960 roku urodził się Jarosław Borodziuk. Uczęszczał tutaj do Szkoły Podstawowej Nr 4, a następnie do Liceum Ogólnokształcącego im. Wojciecha Kętrzyńskiego. To właśnie w szkole stawiał swoje pierwsze sceniczne kroki.

– Najpierw w „czwórce” pod okiem pani Borkowskiej i pani Srok, które uczyły mnie języka polskiego, natomiast w liceum uczęszczałem na kółko recytatorskie prowadzone przez panią Skibę – wspomina aktor. – Do późniejszego rozwoju i zdawania do szkoły teatralnej bardzo przyczyniła się pani Nela Sulemirska, ówczesny pracownik domu kultury, a wcześniej aktorka.

Borodziuk swoją przygodę z aktorstwem zaczynał w różnego rodzaju konkursach recytatorskich i szkolnych przedstawieniach.

– Bardzo lubiłem już wtedy występować na scenie. Pamiętam do dzisiaj niektóre rzeczy, jakich się wtedy nauczyłem, np. teksty Wiecha – opowiada kętrzynianin. – Pamiętam jak przy okazji Dnia Kobiet pożyczyłem od ojca beret, jesionkę, teczkę i recytowałem tekst o perypetiach z Gienią. Co miłe, moi szkolni koledzy mieszkający w Olsztynie do tej pory przy okazji naszych spotkań wspominają te występy.

Okres spędzony w Kętrzynie aktor wspomina jako właśnie ten czas, jaki ukształtował jego osobowość na całe życie. Po ukończeniu liceum Borodziuk dostał się na studia na Wydział Lalkarski w Białymstoku, który był filią warszawskiej Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej. Naukę zakończył w 1984 roku i od tamtego czasu związany jest ze sceną olsztyńskiego Teatru im. Stefana Jaracza. Przez prawie 30 lat zaliczył tam wiele spektakli, premier, występów i dlatego, jak sam twierdzi, jest zżyty ze sceną w Olsztynie. Jednak do tej pory, mimo doświadczenia, jego zawód jest jego pasją.

– Nie byłoby fajnie, gdyby człowiek nie czuł ekscytacji, dreszczyku emocji przed każdą następną premierą. Ta pozytywna trema istnieje do dzisiaj – dodaje Borodziuk. Przez te lata grał w sztukach m.in. Szekspira, Czechowa, Gogola, Gombrowicza. Na scenie wcielał się w szereg różnorodnych ról m.in. złodzieja i proboszcza, a nawet lisa i ślimaka. Za swoje kreacje otrzymał szereg prestiżowych nagród. Do najważniejszych można zaliczyć plebiscyty „Teatralna Kreacja Roku”, którą otrzymywał kilkakrotnie. W 1997 zdobył ją za rolę Pana Młodego w „Weselu” Wyspiańskiego w spektaklu reżyserowanym przez Adama Hanuszkiewicza. Sukces powtórzył w 2007 za rolę Horacego Zewnętrznego w przedstawieniu „Podróż do wnętrza pokoju” M. Walczaka.

Przygodę z małym i dużym ekranem aktor rozpoczął dość późno, bo w wieku 38 lat. Debiutem była rola sierżanta MO w kontynuacji serialu „Dom” z 1998 roku. Od tamtej pory pojawił się m.in. w „Kryminalnych”, „Samo życie”, „Kameleonie” i „Psim Sercu”. Wystąpił też w kilku fabularnych filmach pełnometrażowych, m.in. w „Wenecji” Jana Jakuba Kolskiego. Obecnie Borodziuk jest na etapie kręcenia zdjęć do kolejnych odcinków serialu „Nad rozlewiskiem”, gdzie wciela się w osobliwą postać Zabielskiego.

– Sprawia mi to ogromną radość. Jestem szczęśliwy i zadowolony, że producenci tego serialu już po raz piąty postanowili mnie zaangażować – cieszy się aktor. – Bardzo lubię swoją postać, takiego miejscowego człowieczka, łowiącego rybki, pijącego piwko narratora akcji. Myślę, że każde miasteczko ma takiego swojego Zabielskiego.
Do rodzimego miasta aktor powraca przy okazji spotkań z rodzicami, którzy mieszkają w Kętrzynie. Dostrzega szereg zmian jakie w naszym mieście zaszły i ocenia je bardzo pozytywnie.

– Moi znajomi, którzy tutaj bywają postrzegają Kętrzyn jako miasto ładne i zadbane – dodaje Borodziuk. – Ja również to dostrzegłem, szczególnie po kilku latach przebywania za granicą. Wprawdzie od 30 lat mieszkam w Olsztynie, jednak z Kętrzynem jestem dalej sercem związany. Zawsze z wielką radością i ochotą tutaj przyjeżdżam.