IMG_2330Przemocy musimy się przeciwstawić solidarnie

Kętrzynianka Agnieszka Kozłowska-Rajewicz polityk, biolog, samorządowiec, posłanka na Sejm VI i VII kadencji, od 2011 sekretarz stanu w Kancelarii Premiera i pełnomocnik rządu ds. równego traktowania była gościem konferencji „Biała Wstążka”. W rozmowie z nami opowiedziała o czasach szkolnych, o prawdziwych mężczyznach i zmianach w prawie.

Ewa Brzostek

Urodziła i wychowała się pani w Kętrzynie. Jak wspomina pani ten czas?

To był fantastyczny czas, dlatego cieszę się, że mogłam odwiedzić Kętrzyn. Szczególnie miło wspominam czasy szkolne. Uczyłam się w Liceum Ogólnokształcącym w Kętrzynie. Moim wychowawcą był pan Krysztopik, zwany Muką. Pamiętam też panią profesor od języka polskiego Dąbrowską i panią Jesionowicz, która uczyła mnie biologii. Kiedy chodziłam do kętrzyńskiego liceum, było ono wymieniane w tygodniku „Wprost” jako jedna z najlepszych szkół w Polsce. Szkoła była znana ze swojej surowości, ale były to czasy, które bardzo dobrze wspominam.

Dzisiaj jest pani Pełnomocnikiem Rządu ds. Równego Traktowania i promuje pani kampanię „Biała Wstążka”. Czego jest ona symbolem?

Przypinają ją sobie mężczyźni, którym się nie podoba fakt, że istnieje przemoc i że jest ona tak rozległa. Mamy przemoc fizyczną, ekonomiczną, psychiczną, seksualną. Dotyka ona głównie kobiety, ale i dzieci, osoby starsze, nieraz także mężczyzn. Chodzi o to, aby przeciwstawiać się jej solidarnie. To, że kobiety częściej są ofiarami przemocy nie znaczy, że to one powinny zajmować się tym problemem. To jest problem ogólnospołeczny, występujący we wszystkich krajach na świecie. Co trzecia kobieta może powiedzieć, że przynajmniej raz w życiu doznała przemocy w jakiejś formie, więc jest to problem bardzo powszechny, dotykający także kraje najbogatsze, najlepiej rozwijające się, rodziny bogate i wykształcone. Powinniśmy przestać myśleć o przemocy jako takiej, która dotyka marginesu społecznego. Powinniśmy solidarnie kobiety i mężczyźni przeciwstawić się przemocy i ją zwalczać. Sprawcy przemocy przeważnie nie szanują kobiet, lekceważą je, gardzą nimi i dopiero jak przychodzi do nich facet zaczynają rozmawiać o tym co zrobili i to rozumieć.

Jaki powinien być prawdziwy mężczyzna?

Przede wszystkim musi sobie uświadomić, że męskość to nie siła i agresja. Właściwie wizerunek mężczyzny macho bardzo przeszkadza w budowaniu relacji kobieta – mężczyzna, przeszkadza w budowaniu trwałych, bezpiecznych związków. Cieszę się, że w Polsce pojawiają się ruchy, które zajmują się męskością. Są nawet tacy aktywiści, którzy jeżdżą do różnych miejsc w kraju i rozmawiają o wzorcach męskości we współczesnym świecie, o ojcostwie, wychowaniu dzieci. Prawdziwy mężczyzna, to jest ten, który ma wielkie serce, który jest wrażliwy i rozumiejący. Badania przeprowadzone na grupach kobiet potwierdzają, że szukają one partnerów. Chcą mieć przy sobie mężczyzn, z którymi będą dzieliły swoje życie rodzinne i zawodowe, i z którymi będą w szczerej relacji jak najdłużej.

Co musimy zrobić, aby chronić szczęśliwe dzieciństwo?

Przede wszystkim musimy zrozumieć, że dziecko nie jest przedmiotem, nie jest własnością, a jest oddzielną, indywidualną istotą, która ma swoje prawa, prawa dziecka i prawa obywatelskie. Dziecka nie można bić. W 2010 roku dokonaliśmy nowelizacji ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie. Jest tam prawny zapis mówiący o tym, że klapsy są zakazane, bicie jest zakazane, to nie jest metoda wychowawcza.

Co jeszcze zmieniło się w przepisach prawnych jeśli chodzi o bezpieczeństwo dzieci?

W ostatnich latach w tej kwestii dokonaliśmy wielu zmian. Na przykład w kodeksie karnym w sprawach dotyczących gwałtów wprowadziliśmy przepisy dotyczące budowy pokojów przesłuchań specjalnie dla dzieci. W Polsce jest już kilkadziesiąt takich pokoi. Wprowadziliśmy kilka nowych przestępstw na przykład grooming, czyli uwodzenie dziecka przez internet, udawanie jego rówieśnika i namawianie go do takiej internetowej prostytucji. W tym przypadku warto pozbyć się takiej tendencji do dulszczyny i odważyć się na edukację seksualną dzieci, aby nie uczyły się z internetu, tylko żeby uczyły się w cywilizowanych warunkach o swojej seksualności. Dziecko, które nic nie wie na ten temat częściej może paść ofiarą przemocy seksualnej. Dziecko, które zna swoje prawa, które wie, gdzie są granice, będzie potrafiło właściwie zareagować z jednej strony, a z drugiej samo nie będzie sprawcą przemocy seksualnej. Kolejną rzeczą jest na przykład wprowadzenie kar za udostepnienie w internecie nagiego ciała czy sytuacji intymnych. Tego nie wolno robić, nawet dla żartu.

Prawo wyznacza granice, a jak wygląda kwestia jego wykonania? Jak my dorośli mamy się zachowywać w przypadku jego łamania?

Tu musimy być solidarni, aby chronić nasze dzieci przed dorosłymi i rówieśnikami przed zjawiskiem przemocowym, a także dbać, by nasze dzieci nie były sprawcami. Nie zamykajmy oczu, gdy widzimy, że dzieje się krzywda. Każdą taką sprawę trzeba załatwić, porozmawiać z dzieckiem, z rodzicami w sposób cywilizowany. Ważne aby od problemu nie uciekać, bo przemoc może spotkać każde dziecko. Warto zainteresować się co dziecko robi w szkole, jak się zachowuje, trzeba mieć z nim dobry kontakt, rozmawiać. Zło zawsze gdzieś się krzewi, ważne jest aby reagować. Jeśli jesteśmy świadkami przemocy to mamy obowiązek, żeby o przemocy rozmawiać, wyznaczać granice i żeby pomagać naszym dzieciom, aby one też te granice czuły. Istotne jest aby dzieci miały szacunek nie tylko do innych, ale i do samych siebie. Szacunek do samego siebie jest dobrym gwarantem bezpieczeństwa, bo pomaga rozpoznać sytuację przemocy, odmówić, być asertywnym, powiadomić dorosłego i przerwać sytuację przemocową.