IMG_6600Najpierw koncert, potem wojna

Rockowcy z zespołu Dr Watt nie próżnują. W styczniu zagrali dwa koncerty oraz zrealizowali dwa teledyski. Efekty już nie długo będzie można obejrzeć na youtube oraz m.in. na stronie www.nmketrzyn.pl

Wojciech Caruk

Pomysł na teledysk koncertowy był spontaniczny. Muzycy zarejestrowali utwór „Give Up” podczas koncertu w kętrzyńskim City Clubie 10 stycznia. Dzień później rozpoczęli zdjęcia do planowanego już przedsięwzięcia, jakim jest videoclip do ballady pt. „War”.

– Kiedy nasz gitarzysta Paweł Korol po raz pierwszy podesłał mi samą muzyką, to wyłapałem tam melodię, która skojarzyła mi się z motywem granym na froncie na harmonii – opowiada Paweł Bielecki, wokalista grupy Dr Watt. – To zainspirowało mnie do napisania tekstu o wojnie, który przybrał antywojenny wymiar.

Główne sceny były kręcone w pobliżu Wilczego Szańca, dawnej kwatery wojennej Adolfa Hitlera. Oprócz muzyków i ekipy filmowej na planie pojawili się ubrani w mundury Wehrmachtu i Armii Czerwonej członkowie Grupy Rekonstrukcji Historycznej „Allenstein”. Pojazdy pancerne udostępniła ekipa Sztabowozu.

– Udział w tym przedsięwzięciu to bardzo fajne doświadczenie dla nas – mówi Damian Swat, dowódca GRH „Allenstein” – Na planie panowała świetna atmosfera, poznaliśmy ciekawych ludzi i dziękujemy zespołowi oraz Jarkowi Sztabińskiemu, że nas do tego klipu zaprosili.

Warto zwrócić uwagę na fakt, że nad stroną techniczną pracowali kętrzyńscy operatorzy i fotografowie. Na planie można było spotkać m.in. Andrzeja Frankowskiego.

– Super zabawa, fajni ludzie i nowe doświadczenie – podsumowuje Andrzej. – Jestem zmęczony, ale przeszczęśliwy, że mogłem uczestniczyć w takim dniu jak dzisiaj. Zazwyczaj pracuję sam lub z jedną osobą. Tutaj radość sprawiła mi praca z grupą.

Sami muzycy również nie kryli zaskoczenia i zadowolenia z przebiegu realizacyjnych etapów. W rolę żołnierza Wehrmachtu wcielił się wokalista Paweł Bielecki, a jego przeciwnikiem z Armii Czerwonej został gitarzysta Artur Frankowski.

– Czuję, że to był kawałek fajnej przygody – mówi Bielecki. – W porównaniu z wcześniejszymi teledyskami to była już trochę inna praca. Tutaj było więcej gry emocjonalnej, więcej ujęć było dublowanych, aby wyraziście przedstawić przekaz konkretnych scen.

Prace realizacyjne nad koncertowym video zostały już zakończone i materiał czeka już tylko na montaż. Jego premiery możemy się już niedługo spodziewać. Teledysk „War” wymaga jednak jeszcze wiele pracy. Jego pierwsza prezentacja będzie miała miejsce w kwietniu, przy okazji innej przygotowywanej przez zespół niespodzianki.