DSC03402 Odśnieżajmy nim dojdzie do tragedii

Mamy w końcu piękną zimę. Jest mroźnie, śnieżnie. Dzieci zaraz rozpoczną ferie zimowe. Oprócz tych pozytywnych aspektów zima niesie za sobą również niebezpieczeństwa.

mł. bryg. Szymon Sapieha

Śnieg na dachu to zimą zjawisko tak powszechne, że praktycznie nie zwracamy na nie uwagi. Jest niestety często groźnym obciążeniem dla konstrukcji nośnej dachu. Jeden metr sześcienny puchu śniegowego waży do 200 kg, śniegu mokrego 700-800 kg, a lodu ok. 900 kg.

Śnieg zalegający na dachach może stać się przyczyną tragedii, zwłaszcza, gdy pozostaje nieusunięty z płaskich dachów i dachów w dużych obiektach, np. centrach handlowych czy galeriach.

Jeśli właściciele, zarządcy, użytkownicy, administratorzy tego nie dopilnują, mogą spodziewać się mandatu lub nawet liczyć się z zamknięciem obiektu.

Właściciele i zarządcy budynków są zobowiązani ustawowo przez prawo budowlane do usuwania z dachów śniegu i lodu. W okresie odwilży, nawet kilkucentymetrowa warstwa śniegu robi się ciężka i często zamienia się w lód. To jest bardzo niebezpieczne dla konstrukcji dachów płaskich. Niebezpieczne dla zdrowia i życia są także lodowe sople i nawisy śniegowe. Trzeba je bezwzględnie usuwać na bieżąco, by nie stanowiły zagrożenia dla ludzi.

Do tego obowiązku powinny poczuwać się nie tylko osoby czy firmy, które dysponują wyłącznym prawem własności, ale też współwłaściciele, użytkownicy wieczyści czy instytucje mające nieruchomości w zarządzie lub użytkowaniu.

Do wszystkich, którzy zaniedbują swój obowiązek niech po raz kolejny przemówi katastrofa hali wystawowej w Katowicach zimą 2006 r. kiedy to zginęło 65 osób, a ponad 170 zostało rannych.

I jeszcze jedno straż pożarna nie jest firmą świadczącą usługi z zakresu odśnieżania dachów.