SONY DSCKażdy mecz można wygrać lub przegrać

Witold Jagła jest trenerem drużyn klubu Energa Gedania Gdańsk. Jego kadetki rok temu w Kętrzynie wywalczyły tytuł Mistrza Polski. Na początku kwietnia tytułu będą broniły trenujące pod jego okiem juniorki. Jak wspomina Kętrzyn? Czego spodziewa się po nadchodzących wydarzeniach w naszym mieście? Gdzie tkwi tajemnica sukcesu klubu? O tym opowiedział nam w krótkim wywiadzie.

Ewa Brzostek

Pamięta pan wydarzenia, które miały miejsce w dniach 22-26 maja 2013 roku w Kętrzynie. Wtedy to pana podopieczne kadetki wywalczyły Mistrzostwo Polski. Co pan, jako trener czuł, gdy obserwował pan ostateczną walkę o najwyższe podium i ostateczne zwycięstwo?

To bardzo ekscytujące, gdy drużyna, którą się prowadzi gra o złoty medal mistrzostw Polski i wygrywa mecz w tie – breaku. W takich meczach czasami ponoszą nerwy, ale trzeba umieć ochłonąć, by móc prawidłowo oceniać sytuację na boisku i na nią odpowiednio reagować.

Jak ocenia pan organizację minionej imprezy sportowej i Kętrzyn?

Nie dziwię się, że Polski Związek Piłki Siatkowej przyznał organizację finałów MP Juniorek właśnie Kętrzynowi, ponieważ ubiegłoroczna impreza finałowa kadetek była bardzo sprawnie zorganizowana. Przede wszystkim jednak zapamiętałem niezwykłą gościnność i życzliwość kętrzynian.

Na początku kwietnia będzie pan znowu gościł w Kętrzynie. Tym razem z drużyną juniorek, które będą broniły tytułu Mistrza Polski. Czy ma pan jakieś obawy obserwując rywali? Czy któryś zespół może szczególnie zagrozić pana podopiecznym?

Ponieważ nie jestem pierwszy raz w finałach młodzieżowych MP, to wiem z doświadczenia, że wszystko może się zdarzyć i każdy mecz z różnych względów można wygrać lub przegrać. Będziemy starali się przystąpić do każdego meczu z pełną koncentracją uwagi.

Energa Gedania Gdańsk jest jednym z najlepszych zespołów siatkarskich w Polsce. Gdzie tkwi tajemnica sukcesu siatkarek, które pan trenuje?

Nie wiem, może trzeba zapytać siatkarek.

Jako wieloletni trener obserwuje pan młodych adeptów, którzy przychodzą na pierwsze treningi? Jak ocenia pan potencjał i zdolności pana zawodników?

Tradycyjnie. Zwracam uwagę na typ sylwetki, motorykę, koordynację i zaangażowanie w wykonywanie ćwiczeń oraz grę.

Ile czasu trzeba trenować, aby dojść do poziomu mistrzowskiego? Jaką receptę może pan podać dla osób, które chciałby rozpocząć swoją trwałą przygodę z siatkówką?

Myślę, że to sprawa indywidualnych cech motorycznych i wolicjonalnych, warunków fizycznych oraz z pewnością możliwości treningowych, które zapewnia zawodnikowi jego klub.

Na pewno też nie przeszkadza, gdy współpracuje się z trenerem, który myśląc o osiągnięciu wyniku sportowego nie zaniedbuje ciągłego doskonalenia indywidualnej techniki gry zawodniczek.

Jak ocenia pan zaplecze do uprawiania siatkówki w Polsce i w pańskim klubie?

Powstanie w Polsce Siatkarskich Ośrodków Szkolnych znacznie wpłynęło, na jakość pracy trenerskiej z młodzieżą pod względem merytorycznym i organizacyjnym. Również nasz Klub współpracuje z ośrodkami siatkówki żeńskiej działającymi przy 16 Gimnazjum w Gdańsku i XXI LO w Gdańsku w szkoleniu młodych siatkarek.

Czego się pan spodziewa podczas nadchodzących mistrzostw w Kętrzynie?

Spodziewam się, że pod względem organizacyjnym będą to bardzo udane zawody, natomiast sportowo czeka nas ciężka przeprawa by osiągnąć końcowy sukces.