010844_Drachenstein-Smokowo-058316-ZV-GutshausLaureata Nagrody Nobla

13 stycznia 2014 roku minęła 150 rocznica urodzin Wilhelma Wiena, laureata Nagrody Nobla z dziedziny fizyki w 1911 roku. Urodzony w Gaffken w pobliżu Fischhausen w Prusach Wschodnich (dzisiaj obwód kaliningradzki), dzieciństwo i młodość spędził w Drachenstein, czyli dzisiejszym Smokowie.

Maria Skibińska

Smokowo to wieś koło Kętrzyna – Rastenburga. Zapisano ją w spisie parafii kościoła św. Jerzego w 1699 roku. Nazwa wsi pochodzi od wielkiego kamienia, na którym była odciśnięta smocza lapa. Przez wieś płynie rzeka Dajna. Na rzece w XVIII wieku funkcjonował młyn wodny.

W 1866 roku Drachenstein (Smokowo) kupują rodzice przyszłego noblisty – Karolina i Carl Wien. Wilhelm ma 2 latka. Rodzina zamieszkała w klasycystycznym dworku otoczonym 0,3 hektarowym parkiem. Majątek liczył 278 ha ziemi ornej i pastwisk. W gospodarstwie był bardzo liczny inwentarz: 50 koni, 200 sztuk bydła, w tym 79 krów, 106 owiec, 200 sztuk trzody chlewnej.

Ojciec Wilhelma był słabego zdrowia, więc matka, bardzo mądra i energiczna kobieta, sprawowała rządy w tym dużym gospodarstwie. Rodzice początkowo planowali, że jedyny syn przejmie rodzinny majątek, skończy odpowiednie studia i będzie nim zarządzał. Stało się jednak inaczej.

Młodego Wilhelma początkowo nie interesowała nauka. Zachwycał go otaczający świat. Od dziecka jeździł konno i z ojcem przemierzał rodzinne pola. Obserwował przyrodę i poznawał uroki wiejskiego życia. Lubił sport, pływanie, jazdę konną, polowania. To były ulubione zajęcia przyszłego Noblisty. Szkołę wspomina niechętnie.

W 1875 roku wstępuje do Gimnazjum Księcia Albrechta w Rastenburgu. Przerywa naukę w 1879 z uwagi na słabe oceny. W swoich wspomnieniach pisał: „W wieku 12 lat nauczyłem się obchodzić z bronią przez co moje zainteresowanie szkołą jeszcze bardziej zmalało”.

Matka nie daje za wygraną, pragnie by syn kształcił się dalej. Sprowadza do Drachenstein wybitnego matematyka, Marcina Świtalskiego i zatrudnia jako korepetytora.

Mądry nauczyciel w zaciszu domowym, w atmosferze spokoju rozbudza w młodym chłopcu zainteresowanie matematyką i nauką.

Wilhelm bardzo lubił rodzinną posiadłość. Mieszkał tu od dziecka. Objechał z ojcem każdy zakątek, zagajnik, łąkę. Znał tu każdy kąt. Często wracał do Rastenburga i majątku. Chętnie tam przebywał, zapraszał znajomych na wakacje, krótkie pobyty i polowania. Na jednym z takich polowań poznał Maxa Plancka.

Szczególnie w chwilach niepowodzeń przyjeżdżał do majątku rodziców żeby odreagować, uspokoić się, wyciszyć, przemyśleć. Mimo że bardzo kochał to miejsce postanowił sprzedać majątek. Susza w 1890 roku i podeszły wiek rodziców przyśpieszyły decyzję. Drachenstein przeszedł w ręce rodziny Pasternack.

Pod koniec życia pisał: „Mimo tylu lat stary obraz mojej ojczyzny jest w mej pamięci tak mocny i żywy, żywszy chyba od rzeczywistego. Szukam w sobie tylko starej ojczyzny mej młodości”.

Po wojnie majątek Smokowo był siedzibą PGR-u, teraz jest w prywatnych rękach.