Kolejny transport trafi do najbardziej potrzebujących

Stowarzyszenie Nasze Mazury, któremu przewodniczą Zbigniew Homza (prezes) i Marek Mielniczek (wiceprezes), jest organizatorem kolejnego transportu leków i opatrunków dla walczącej Ukrainy. Leki, z aktualnymi terminami ważności, o wartości prawie 60 tys. zł trafią do Pierwomajska.

Franciszek Jaroński
– To są leki pierwszej pomocy. Ich sponsorem jest znana polska sieć, której prezesem jest mój bardzo dobry przyjaciel. Są to przede wszystkim antybiotyki, leki przeciwbólowe, przeciwzakrzepowe i opatrunki – mówi Zbigniew Homza – prezes Stowarzyszenia Nasze Mazury i jednocześnie dodaje: – Dla nas nie ma znaczenia do kogo trafią te leki. Ważne jest, aby trafiły do tych, którzy w tym konflikcie zbrojnym na Ukrainie uczestniczą, a którzy będą ich potrzebować.
Warto przy tym dodać, że jest to już piąty transport z pomocą dla Ukrainy zorganizowany przez stowarzyszenie Nasze Mazury.
– Wszystko zaczęło w ubiegłym roku, kiedy wydarzenia toczyły się jeszcze na Majdanie . Wówczas pierwszy transport z pomocą pojechał właśnie tam. Podobnie jak ten, organizowałem go wspólnie z moim kolegą Markiem Mielniczkiem. Zawieźliśmy wówczas leki, w tym leki pierwszej pomocy oraz materiały opatrunkowe. Kolejne transporty odbyły się już jesienią i zimą. Były to artykuły żywnościowe w postaci makaronów, konserw, kaszy oraz odzież i śpiwory, a także leki powodujące hamowanie krwawienia – wylicza Zbigniew Homza.
Aktualnie dary trafiają do Lwowa lub Mikołajewa, a ich dalszą dystrybucją zajmuje się stowarzyszenie Igora Bryczenki „Wychodzimy w przyszłość z niepokojem”. Co ważne, organizowanie tej pomocy nie byłoby możliwe, gdyby nie wsparcie mieszkańców z terenu powiatu kętrzyńskiego, w tym również mniejszości ukraińskiej.
O tym właśnie wsparciu można było usłyszeć 20 sierpnia br. Tego dnia w sali kominkowej starostwa powiatowego odbyło się spotkanie członków stowarzyszenia Nasze Mazury oraz osób wspierających i uczestniczących w akcjach humanitarnych z pomocą dla Ukrainy, a organizowanych przez stowarzyszenie. W spotkaniu tym uczestniczył również Dymitr Baczyński – przedstawiciel Stowarzyszenia Igora Bryczenki „Wychodzimy w przyszłość z niepokojem”, stowarzyszenia które po stronie ukraińskiej pośredniczy w przekazywaniu darów dla osób z rejonów objętych konfliktem. Spotkanie stało się okazją do dyskusji z gościem z Ukrainy, a także wymiany poglądów i ocen dotyczących sytuacji i ogromu cierpień jakich doznaje w tych rejonach ludność cywilna. Stąd też szczególnego charakteru i wymowy nabrało wręczenie przez Dymitra Baczyńskiego podziękowań tym osobom, które w sposób szczególny przyczyniają się do organizowania pomocy humanitarnej dla mieszkańców Wschodniej Ukrainy. Podziękowania zostały podpisane osobiście przez płk Okseniuka – jednego z dowódców Gwardii Narodowej Ukrainy. Czytamy w nich między innymi: Jest to podziękowanie za pomoc humanitarną dla Narodowej Gwardii Ukrainy (nr jw. A3039) broniącej terytorium i suwerenności Ukrainy.
– Są to podziękowania są dla tych ludzi, którzy brali i biorą czynny udział w pomocy humanitarnej dla mieszkańców Wschodniej Ukrainy – podkreśla Zbigniew Homza, którego stowarzyszenie oprócz podziękowań otrzymało także flagę ukraińską.
Warto też podkreślić, że stowarzyszenie Nasze Mazury nie jest jedyną organizacją biorącą udział w organizowaniu pomocy dla naszych wschodnich sąsiadów. W akcję pomocy włącza się również kętrzyńskie koło Związku Ukraińców w Polsce. Jak poinformował gazetę Andrzej Sydor, przewodniczący kola: – Koło od początku wydarzeń na Kijowskim Majdanie aktywnie włączyło się w pomoc dla jego uczestników. Zbieraliśmy pieniądze na żywność, leki i opatrunki. Braliśmy udział w polsko-ukraińskiej manifestacji w Warszawie. Włączaliśmy się w akcje organizowane przez cerkiew grecko-katolicką – zbieraliśmy pieniądze na zakup ambulansu, pomagaliśmy uchodźcą z Perwomajska. Obecnie współpracujemy z Komitetem Społecznym ,,Razem z Ukrainą” z Bartoszyc. Zbieramy fundusze, które przeznaczamy na leczenie rannych żołnierzy.

fot. Franciszek Jaroński