Piłkarzom Granicy dopisywały humory. FOT. Jarosław Żukowski

Piłkarzom Granicy dopisywały humory. FOT. Jarosław Żukowski

Wspólny obiad w restauracji „Kardamon” był dobrą okazją na podsumowanie roku 2016 w klubie KKS Granica. 7 miejsce w tabeli z 4 punktami straty do wicelidera to niezły wynik, ale mogło być lepiej.

Na poświąteczne spotkanie w Kardamonie przyszła cała drużyna z kapitanem Tomaszem Bobrowskim na czele. Obecny był również zarząd klubu: Andrzej Degórski, Magdalena Szulkowska, Emilia Kaczmarek, Bogdan Kuberski i Jarosław Moczarski. Zaproszenie na spotkanie przyjął również Damian Nietrzeba, zastępca burmistrza Kętrzyna oraz Wiesław Sopyła, przedstawiciel władz Warmińsko-Mazurskiego Okręgowego Związku Piłki Nożnej.
Humory piłkarzom i działaczom dopisywały. Rozmawiano o mijającym roku i straconej szansie na podium w przedlużonej jesiennej rundzie. Ważnym punktem dyskusji był remont boiska przy Bydgoskiej. Być może konieczność przeprojektowania dotychczasowego pomysłu na modernizację obiektu pozwoli na zapewnienie piłce nożnej w Kętrzynie jeszcze prężniejszego rozwoju. Mirosław Miller, trener piłkarzy Granicy jest dobrej myśli. Cieszy się ze stabilizacji, jaką osiągnięto w klubie. I tę sportową i organizacyjną. Mirosław Miller uważa, że prowadzony przez niego zespół stać na wiele.
Teraz większość piłkarzy Granicy gra w Kętrzyńskiej Lidze Futsalu, ale już na początku stycznia wznawiają regularne treningi w klubie. Najbliższym mecz rundy wiosennej z Błękitnymi Orneta w Kętrzynie.
jz