Po meczu nasi zawodnicy nie kryli zadowolenia z pierwszego występu w rundzie rewanżowej. FOT. Franciszek Jaroński

11 lutego rozpoczęła się runda rewanżowa rozgrywek seniorskich III ligi podlaskiej w piłce ręcznej, w której udanie zaznaczył swoją obecność zespół MKS MOSiR zajmując w lidze po pierwszej rundzie drugie miejsce i mając zaledwie 1 punkt straty do lidera TS Siemiatycze. O tym, czy kętrzyński zespół awansuje do II ligi zdecyduje obecna runda. Bojowego ducha i chęci awansu w zespole na pewno nie zabraknie.

Aspiracje piłkarzy MKS MOSiR, a tym samym bojowe nastawienie zespołu potwierdził pierwszy mecz rundy rewanżowej, w którym kętrzynianie pokonali szczypiornistów KS Bestios Białystok 32:19 (13:9). Wprawdzie przeciwnikiem kętrzynian był jeden z najsłabszych zespołów III ligi, to jednak przewidywanie łatwego zwycięstwa nie było wcale takie oczywiste. Byłoby to przysłowiowe wróżenie z fusów, ponieważ białostocczanie grali u siebie i przed własną (wprawdzie niezbyt liczną) publicznością, a po drugie wszystkie drużyny ligi grają na zbliżonym poziomie. O zwycięstwie decyduje przede wszystkim taktyka, żelazna dyscyplina gry i utrzymanie nerwów na wodzy.
Powyższe w dużej mierze potwierdzają wydarzenia na boisku w Białymstoku, gdzie w pierwszej części spotkania (około 15 minut) utrzymywał się wynik remisowy, a nawet kilkakrotnie piłkarze Bestiosu wychodzili na prowadzenie. W tym czasie pomiędzy 8 a 14 minutą spotkanie kętrzynianie nie oddali żadnego skutecznego strzału na bramkę, a na boisko zaczął się coraz częściej wkradać chaos. Dopiero taktyczna przerwa ogłoszona na żądanie trenera Cezarego Tyszki spowodowała uspokojenie emocji w grze kętrzynian i w efekcie zakończenie pierwszej połowy spotkania wynikiem 13:9. Reszty dopełniła już regulaminowa przerwa, podczas której doszło do męskiej rozmowy pomiędzy samymi zawodnikami oraz trenerem i zawodnikami, a jej efekty można było zauważyć chociażby po końcowym wyniku. Nie oznacza to wcale, że szczypiorniści MKS-u nie popełnili żadnych błędów, ale przecież to wynik jest najważniejszy, a poza tym zwycięzców się nie sądzi. Poza tym kętrzynianie wystąpili w okrojonym na skutek kontuzji i choroby składzie. Trener w przypadku sobotniego meczu miał do dyspozycji (nie licząc bramkarzy) tylko 9 zawodników do gry w polu.
Zadowolenia z wyniku i postawy piłkarzy nie ukrywał bezpośrednio p meczy Cezary Tyszka, który poproszony o komentarz powiedział między innymi: – Liczy się przede wszystkim wynik, a z niego jestem bardzo zadowolony. Jako trenera cieszy przede wszystkim postawa obrony, która pozwoliła przeciwnikom rzucić tylko 19 bramek w całym meczu. A przy dzisiejszej niedyspozycji kilku zawodników (kontuzje, choroba) postawa zawodników grających w obronie jest bardzo ważna. Nie bez znaczenia była też umiejętność wyprowadzenia gry z kontry. Co istotne, wygraliśmy ten mecz grając w mocno eksperymentalnym składzie.
Najlepszym zawodnikiem w kętrzyńskim zespole był bez wątpienia ponownie Maciej Wójcik, który zdobył 12 bramek. Na słowa uznania zasługują też Dominik Pałasz – 6 bramek oraz Bartłomiej Pietrasik – 5 bramek. Nie byłoby jednak tych bramek gdyby nie postawa całego zespołu MKS-u MOSiR.
A już za tydzień, 19 lutego o godz. 16.00 na Sali MOSiR-u przy ul. Kazimierza Wielkiego kolejny ważny mecz kętrzynian, którzy tym razem wystąpią w roli gospodarza, a ich przeciwnikiem będzie kolejny zespół z Białegostoku – MOKS Słoneczny Stok. Oczywiście kibice wspierający kętrzynian w drodze do II ligi są jak najbardziej mile widziani. Zapraszamy.
fj

8 KOLEJKA
KS Bestios Białystok – MKS MOSiR Kętrzyn 19:32
EKS Szczypiorniak Ełk – TS Siemiatycze – mecz 12 lutego, g. 17
MLKS Czarni Olecko – Jaćwingowie Gołdap 24:24
pauzuje – MOKS Słoneczny Stok Białystok

TABELA
1 MKS MOSiR Kętrzyn ………..….. 7 12 190-156
2 TS Siemiatycze ……………………….…. 6 11 170-146
3 EKS Szczypiorniak Ełk ……………….. 6 8 194-166
4 UKS Jaćwingowie Gołdap ……….…….7 7 203-210
5 MLKS Czarni Olecko …………………… 7 6 179-189
6 KS Bestios Białystok …………………… 7 2 166-212
7 MOKS Słoneczny Stok Białystok …. 6 0 155-178