Szpital ma plan naprawczy, z którego nic nie wiadomo. FOT. Archiwum

Już w środę na nadzwyczajnej sesji rady powiatu radni poznają plan naprawczy szpitala. Dotarliśmy do dokumentu przygotowanego przez dyrektora szpitala. Z dokumentu już wiadomo, że właściwie jeszcze … nic nie wiadomo.

Nad tym 15-stronicowym dokumentem będą w środę debatowali radni. Co zawiera „plan działań naprawczych”, bo tak teraz nazywa się plan naprawczy? Wciąż nie wiadomo jaki będzie docelowy model szpitala. Dyrektor pisze, że kętrzyński szpital będzie miał 5 oddziałów, albo 6 albo nawet 7. Wszystko zależy od ciągle przyszłych decyzji rządu na ten temat. Łóżka w szpitala też będą, ale nie wiadomo ile. W przypadku oddziałów chirurgii urazowo-ortopedycznej i laryngologicznego proponuje się w dokumencie (?) ilość łóżek.
– Z uwagi na to, że nieznana jest przyszłość oddziału laryngologii i oddziału chirurgii urazowo-ortopedycznej w obecnej sytuacji trudno prognozować docelową ilość łóżek na tych oddziałach czy też planować ewentualne łączenie oddziałów, np. zabiegowy wielospecjalistyczny, jak zakłada Plan Naprawczy – czytamy w dokumencie.
W dokumencie dużo miejsca poświęcono „koncepcji reorganizacji administracji i obsługi szpitala”. Dział usług medycznych ma się pomniejszyć o dwa etaty sekretarek medycznych. Z księgowości ma albo odejść 2 osoby, albo usługi zostaną przekazane do Centrum Usług Wspólnych. Decyzja zostanie podjęta „po szczegółowych analizach w zakresie prawnych i technicznych aspektów możliwości przejęcia przez CUW tej aktywności.”
Sprzątaniem ma się zajmować o 4 osoby mniej niż dotychczas (a może nawet 7), albo usługi zostaną przekazane firmie zewnętrznej. Dyrektor obawia się jednak, że firma zewnętrzna nie przejmie wszystkich pracowników i szpital będzie musiał ponieść koszt odpraw dla zwalnianych pracowników.
„Restrukturyzacja kosztowa” to kolejny element planu.
– Szpital będzie podejmował działania mające na celu obniżkę kosztów w całym obszarze aktywności ze szczególnym naciskiem na te rodzaje kosztów, które mają największy udział w strukturze kosztów – czytamy w dokumencie.
Jakie to koszty? Przede wszystkim osobowe, bo one są największe, ale również koszty lekarstw, sprzętu jednorazowego użytku, remontów i czynników energetycznych.
jz

MOIM ZDANIEM
Powiat kupił za 150 tysięcy złotych listę zwolnień w szpitalu
Jeżeli ktoś jeszcze nie wiedział o co chodzi w planie naprawczym, to po zapoznaniu się z tym 15-stronicowym dokumentem już nie ma wątpliwości. Powiat za 150 tysięcy złotych kupił listę zwolnień dla około 30 osób. Tuzów na tej liście próżno szukać. Kilkadziesiąt pielęgniarek, kilka sprzątaczek, dwóch lekarzy. Ludzie pomyślą, że wyrzucają najgorszych? Pewnie tak, ale z drugiej strony będą się zastanawiali, że skoro to ci byli najgorsi, to trzeba było ich wyrzucić bez zamawiania tego słynnego planu za 150 tysięcy. Nie znam się na planach naprawczych dla szpitali, ale jak czytam ten, to wydaje mi się, że Hans Christian Andersen pisał znacznie lepsze.
Jarosław Żukowski