Na piątkowe spotkanie konsultacyjne do gimnazjum przyszli głównie nauczyciele wygaszanej szkoły. FOT. Jarosław Żukowski

W piątek zakończyły się konsultacje w sprawie dostosowania kętrzyńskiej oświaty do reformy przygotowanej przez rząd. Ostatnie spotkanie odbyło się w wygaszanym gimnazjum przy ul. Wojska Polskiego.

Po wejściu w życie przepisów przeforsowanych przez większość w parlamencie, los gimnazjów był przesądzony. Mają być wygaszane. Dlatego atmosfera na piątkowym spotkaniu w gimnazjum była minorowa. Na sali byli głównie nauczyciele, którzy oczekiwali potwierdzeń ze strony miasta, że nie stracą pracy. Takie potwierdzenie padło. Przez dwa lata nauczyciele gimnazjum mogą być spokojni o swój los.
Najaktywniejsi podczas spotkania okazali się kandydaci w uzupełniających wyborach do rady miejskiej. Zgodnie apelowali o utworzenie w budynku gimnazjum szkoły podstawowej. Damian Nietrzeba, zastępca burmistrza Kętrzyna argumentował, że to niewykonalne, bo przecież przez dwa lata przy Wojska Polskiego będzie jeszcze funkcjonowało gimnazjum. Wprowadzenie tam najmłodszych klas szkoły podstawowej nie wydaje się, zdaniem wiceburmistrza dobrym pomysłem. Katarzyna Bronakowska, dyrektor wygaszanego gimnazjum przypomniała, że wśród kadry nauczycielskiej gimnazjum nie ma specjalistów od nauczania początkowego. Jeden z kandydatów na radnych zasugerował również, że nie należy realizować decyzji rodziców ze środowego spotkania w „Czwórce”, którzy nie zgadzają się, by klasy 7 i 8 uczyły się w budynku gimnazjum. Kandydat twierdzi, że większość rodziców, których dzieci uczą się w „Czwórce” jest odmiennego zdania.
Teraz, na podstawie opinii, które padły podczas konsultacji propozycję zmian w kętrzyńskiej oświacie przedstawi burmistrz miasta.
jz