Tomasz Turek tego strzału z 7 metrów nie obronił. FOT. Jarosław Żukowski

Szczypiorniści kętrzyńskiego MKS MOSiR nie dali rady liderowi III podlaskiej piłki ręcznej, zespołowi TS Siemiatycze. Przegrali zdecydowanie 23-28. Wszyscy zgodnie przyznają, że Siemiatycze tego dnia były po prostu lepsze.

Nasi piłkarze ręczni jechali do Siemiatycz pełni nadziei, że są w stanie pokonać lidera III podlaskiej piłki ręcznej i objąć prowadzenie w tabeli. Cezary Tyszka, trener MKS MOSiR przekonywał, że jeżeli jego podopieczni zagrają na miarę swoich możliwości – będzie zwycięstwo. I początek spotkania w pełni potwierdzał jego przekonanie. Nasi szczypiorniści przystąpili do meczu skupieni i uważni. Pierwsze 7 minut to koncert w ich wykonaniu. Na tablicy wyników długo utrzymywał się rezultat meczu 5-2 dla kętrzynian, bo po stracie piątej bramki trener gospodarzy wściekł się na swoich zawodników i wziął pierwszy czas. Na naszym czasie euforia i dopinanie detali, a u rywali gromy. Niestety dla MKS, czas i mocne słowa trenera podziałały. 4 minuty później był już remis 6-6. Do końca pierwszej połowy żaden z zespołów nie mógł wyjść na prowadzenie większe niż jedną bramką. Skończyło się na 13-12 dla kętrzynian, ale powinno być lepiej, bo dwie – trzy ostatnie akcje powinny się zakończyć skutecznymi rzutami na bramkę rywali.
Co się działo w przerwie? Nie wiadomo, ale rywale rzucili się na MKS z taką zaciętością, do tego bramkarz Siemiatycz zaczął swój koncert i przez 8 minut nie przepuścił żadnego strzału kętrzynian. Zrobiło się 19-13 dla rywali i stało się jasne, że wynik tego meczu będzie bardzo trudno odwrócić. I tak się, niestety stało. Siemiatycze rozegrały znakomity mecz w obronie i dzięki temu mogli wyprowadzać zabójcze kontry. Grali tak, jak my powinniśmy grać. Najszybszy u rywali – gimnazjalista Jakub Szyszko łapał bezbłędnie wszystkie piłki do kontrataku i pokonywał naszych bramkarzy. W sumie zdobył 14 goli i został MVP spotkania.
Tomasz Turek, bramkarz MKS-u przyznał po meczu, że nie wierzył własnym oczom, jak ten chłopak łapał piłki podawane z ponad 20 metrów. Dodatkowo rzucał strasznie niewygodnie dla bramkarza.
Piłki lądowały za każdym razem w inną część bramki – opowiadał po meczu Tomasz Turek.
Nasi dla odmiany coraz częściej pudłowali. Przy twardej obronie gospodarzy ciężko było znaleźć dobrą pozycję rzutową, albo strzały odbijał bramkarz. Najbardziej deprymujące naszych piłkarzy były sytuacje, gdy grając w przewadze jednego zawodnika nie potrafili zdobyć gola, a zdobywali go rywale. Nadzieja pojawiła się na 10 minut przed końcem, gdy po dwóch golach Pawła Dziakiewicza MKS przegrywał 20-24 i zawodnik gospodarzy został wyrzucony z boiska. Niestety, nasi rzucali niecelnie, a gospodarze szybko zdobyli 3 kolejne bramki i byo „po zawodach”.
W tabeli rozgrywek prowadzi zespół z Siemiatycz i wyprzedza o 3 punkty MKS. Do końca ligi pozostały dwie kolejki, więc szansa na zajęcie pierwszego miejsca wydaje się tylko teoretyczna.
jz

TS Siemiatycze – MKS MOSiR Kętrzyn 28:23 (12:13)
MKS: Tomasz Turek, Maciej Gryczka – Sławomir Tymoszuk 1; Paweł Dziakiewicz 6; Michał Mieczkowski 1; Jan Guźniczak 3; Maciej Marcinkiewicz; Karol Niedziałkowski; Dominik Pałasz 6; Maciej Siewruk; Bartłomiej Pietrasik 4; Maciej Wójcik 2.
kary: 2 minuty (Siemiatycze – 6 minut)

TABELA
1 TS Siemiatycze …………………………….. 10 19 288-235
2 MKS MOSiR Kętrzyn …………………… 10 16 275-228
3 UKS Jaćwingowie …………………………. 11 13 320-315
4 EKS Szczypiorniak Ełk …………………… 9 9 276-257
5 MLKS Czarni Olecko ……………………… 9 8 228-238
6 KS Bestios Białystok …………………….. 10 3 230-284
7 MOKS Słoneczny Stok Białystok …….. 9 0 227-287

Minuta po minucie:
Siemiatycze – MKS MOSiR Kętrzyn
1 – 1:0
2 – 2:1
7 – 2:5
13 – 7:6
21 – 9:10
25 – 11:12
30 – 12:13
39 – 19:13
40 – 19:15
43 – 20:16
47 – 23:17
51 – 24:20
58 – 27:20
60 – 28:23