Najprawdopodobniej chorągiewka została wykonana w 1664 roku, a umieszczona na wieży ratusza 11 lat później, czyli w momencie wybudowania ratuszowej wieży. FOT. Franciszek Jaroński

7 kwietnia w Muzeum im. Wojciecha Kętrzyńskiego odbyło się kolejne, czwarte już seminarium Akademii 660-lecia. Tym razem, zabytkiem przewodnim była blaszana chorągiewka, która w siedemnastym wieku zwieńczyła hełm wieży gotyckiego ratusza.

Ciekawostką jest, że zabytek ten posłużył jako wzór znaku graficznego kętrzyńskiego muzeum. O historii tego zabytku, a także o burzliwych losach kętrzyńskich ratuszy opowiedział obecnym na seminarium kustosz muzeum Mariusz Wyczółkowski.
– Najprawdopodobniej chorągiewka została wykonana w 1664 roku, a umieszczona na wieży ratusza 11 lat później, czyli w momencie wybudowania ratuszowej wieży. Przebywała tam najprawdopodobniej do roku 1780, kiedy to rozebrano wieżę, a po wybudowaniu nowego ratusza umieszczono ją na strychu pełniącym wówczas rolę podręcznego składu – mówił kustosz.
Nie tylko chorągiewka z ratusza była podczas tego seminarium najważniejsza. Niemniej ciekawym i intrygującym była historia herbu miasta, którą na bazie posiadanych materiałów archiwalnych przedstawiła pracownica muzeum Marta Wojciechowska. Okazuje się bowiem, że wokół herbu miasta powstało wiele nieścisłości, nadinterpretacji i niedomówień. Jedną z takich historii są chociażby wzmianki o tym, że w pierwotnym herbie miasta nie było postaci niedźwiedzia, a dzika.
– Herb naszego miasta jest przedstawiony w najstarszym dokumencie, a tym dokumentem jest akt lokacyjny z 1357 roku. I tam właśnie w pieczęci herbowej jest przedstawiony niedźwiedź. Ewentualne spekulacje, że herbie naszego miasta był dzik wynikają raczej z niewłaściwego odwzorowywania herbu, które w XIX wieku poczynili badacze niemieccy. Ich śladem poszła również Zofia Licharewa, która w sposób malowniczy przedstawiła herb z postacią dzika w centralnej części. Było to po prostu błędne przerysowanie wizerunku i błędna interpretacja średniowiecznego herbu miejskiego. Muzeum od 2012 roku jest właścicielem przywileju dającego uprawnienia cechowi kuśnierzy z pieczęcią nawiązującą do najstarszej pieczęci miasta, a zarazem również potwierdzającą obecność w herbie niedźwiedzia, a nie dzika – wyjaśniła Marta Wojciechowka.
Kolejne seminarium zaplanowano na 2 piątek miesiąca maja o godz. 17.00
fj