Delegacja miasta Kętrzyn składała się z kilkunastu osób. FOT. Jarosław Żukowski

Wczoraj w całej Polsce obchodzona była 74 rocznica tzw. „Krwawej Niedzieli”, gdy w 99 miasteczkach i wsiach na Wołyniu mordowana była polska ludność tych terenów. Kętrzynianie oddali hołd ofiarom zbrodni dokonanej przez ukraińskich nacjonalistów, składając wiązanki kwiatów pod pomnikiem na Placu Armii Krajowej.

Po Mszy św. w Bazylice św. Jerzego jej uczestnicy przeszli na Plac Armii Krajowej, by przy dźwiękach wojskowych werbli złożyć wiązanki kwiatów pod pomnikiem.
Rzeź wołyńska to ludobójstwo dokonane przez ukraińskich nacjonalistów na ludności polskiej, zamieszkującej tereny Wołynia. W akcji, która trwała od lutego 1943 do lutego 1944 zginęło od 50 do 60 tysięcy Polaków. Rzeź Wołyńska to pomysł Organizacji Nacjonalistów Ukraińskich, którzy chcieli się pozbyć Polaków z byłego województwa wołyńskiego, by uczynić je „czyste” etnicznie. Jeden z przywódców ukraińskich tak tłumaczył ówczesną strategię: Z dniem 1 marca 1943 r. przystępujemy do powstania zbrojnego. Jest to działanie wojskowe i jako takie skierowane jest przeciwko okupantowi. Obecny jednak okupant jest przejściowym, nie należy więc tracić sił w walce z nim. Właściwy okupant to ten, który nadchodzi [ZSRR]. Jeśli chodzi o sprawę polską, to nie jest to zagadnienie wojskowe, tylko mniejszościowe. Rozwiążemy je tak, jak Hitler sprawę żydowską. Chyba że usuną się sami.
Polacy w akcjach odwetowych wymordowali od 2 do 3 tysięcy ludności ukraińskiej. Śledztwo przeprowadzone przez Instytut Pamięci Narodowej wykazało, że odpowiedzialnym za wydanie rozkazu oddziałom UPA do dokonania czystek etnicznych był Dmytro Klaczkiwski, dowódca okręgu północnego UPA wraz z Wasylem Iwachowem i Iwanem Łytwynczukiem.
jz