Norbert Huber był jednym z najlepszych zawodników podczas kętrzyńskich Mistrzostw Polski Juniorów. FOT. Artur Frankowski

Norbert Huber, Damian Domagała i Szymon Jakubiszak w kwietniu uczestniczyli w Mistrzostwach Polski Juniorów w siatkówce. Byli pierwszoplanowymi zawodnikami swoich drużyn. Ostatnio ich nazwiska znają wszyscy kibice siatkówki. Polscy juniorzy zostali mistrzami świata.

Norbert Huber (AKS Rzeszów) wydawał się w Kętrzynie załamany. Jego drużyna – faworyt juniorskich Mistrzostw Polski nie dał rady. Rzeszów był dopiero trzeci. Po półfinałowym spotkaniu z Jastrzębiem Huber był rozbity. Oczy mu szkliły, uciekał po meczu do szatni. W Brnie zaprezentował się znakomicie. Był kluczowym zawodnikiem polskiej reprezentacji. Jego serwisy i bloki robiły wrażenie. Choć najmłodszy w całej ekipie (skończył dopiero 18 lat, podczas gdy pozostali byli rok i dwa lata starsi) pod siatką grał pierwsze skrzypce.
Pozostali dwaj „kętrzynianie” nie grali w pierwszej „szóstce”. Damian Domagała (Wifama Łódź) wchodził na zmiany w spotkaniach grupowych. Gdy tylko pierwszy atakujący Jakub Ziobrowski potrzebował zmiany Domagała zastępował go znakomicie.
Podobnie rzecz się miała z Szymonem Jakubiszakiem (Trefl Gdańsk), najwyższym zawodnikiem w kadrze juniorów – 207 cm. Przyjmujący Trefla wchodził na zmiany i w decydujących spotkaniach mistrzostw wygrał kilka akcji dla reprezentacji.
jz