Żółte kartki zobaczyli również Tomasz Bobrowski. FOT. Jarosław Żukowski

Dobre spotkanie zobaczyli dzisiaj kętrzyńscy kibice. Do poziomu gry zawodników nie dostosowali się, niestety sędziowie. Niemal przyjacielski mecz, bez złośliwości, bez przepychanek i zbytniej agresji zakończył się 7 żółtymi kartonikami. Aż sześć z nich obejrzeli piłkarze Granicy.

Pierwsza połowa to bardzo mądra gra kętrzynian. Mądra i skuteczna. Osłabiona nieobecnością sześciu podstawowych piłkarzy Granica zagrała tak, że jedynie brak w Rokseli w środku pola był widoczny. Pozostali zmiennicy starali się, by nikt nie zauważył, że nastąpiły poważne zmiany w składzie. Najpierw znakomita indywidualna akcja Tomasz Bobrowskiego w obrębie pola karnego i było 1:0. Zanim zawodnicy Mamr zorientowali się o co chodzi było już 2:0, po strzale Łukasza Swachy – Socka. W przerwie, trener kilku pokoleń kętrzyńskich piłkarzy Franciszek Rypina zachwycał się grą Granicy. Druga połowa zaczęła się koszmarnie dla kętrzynian. W 49 minucie najlepszy snajper Mamr Mariusz Rutkowski strzelił bramkę kontaktową. To już czwarta bramka tego piłkarzy w tych rozgrywkach. Zaczęła się „obrona Częstochowy”. Mirosław Miller przyznał po meczu, że ofensywa przestała istnieć. W doliczonym czasie gry Giżycko wyrównało po akcji Damiana Mazurowskiego, który podał do Bartłomieja Szafrana, a ten pokonał „Małego”. Szkoda straconych punktów, bo piłkarze Granicy zasłużyli dzisiaj na trzy.
Oddzielną opowieść można by napisać o pracy sędziów tego spotkania. Nie byliby najgorsi, gdyby sędziowali mecze siatkówki, ale piłki nożnej to oni zupełnie nie czują. Żółtymi kartkami obdzielili sześciu piłkarzy Granicy, w tym jednego z ławki rezerwowych. O mały włos „żółtko” obejrzałaby pani z obsługi medycznej, która na futbolu zna się słabo, ale gdy widziała, co wyrabia „pan z gwizdkiem” też nie wytrzymała. Na szczęście, skończyło się na ostrej reprymendzie. Masażyści roboty wiele po tym meczu nie będą mieli, ale statystycy już tak. W świat pójdzie informacja, że w Kętrzynie w środę 16 sierpnia rozegrano „brutalne spotkanie, w którym sędzia musiał aż siedem razy sięgać do kieszonki”.

Granica Kętrzyn – Mamry Giżycko 2:2 (2:0)
bramki: Bobrowski (33.), Swacha-Sock (36.) – Rutkowski (50.), Szafran (90).
Granica: Papliński – Stępień, Wepa, Michałowski, Wojtkiewicz – Baran, Miłoszewski, Ł. Swacha – Sock, M. Swacha – Sock – Bobrowski, Awtuch.

 

jz