Wczorajsza sesja w powiecie trwała ponad trzy godziny. FOT. Jarosław Żukowski

Ponad 3 godziny trwała wczorajsza sesja rady powiatu. Radni dyskutowali przede wszystkim o zmianach w budżecie, a w tych znalazły się głównie inwestycje drogowe. Większość propozycji zarządu, które znalazły się w projekcie, zostało przyjętych i będą realizowane.

Wśród propozycji przyjętych na sesji znalazły się m.in. budowa ulicy Wiejskiej w Korszach, przebudowy dróg: Lesieniec – Silec i Garbno – Skandawa, Babieniec-Worpławki-Reszel, budowa chodnika Korsze – Podlechy.
Najciekawsze było to, że pełnej zgodności w głosowaniu nad tymi zmianami jednak nie było. „Za” głosowała większość „Jedenastki”, ale ich oponenci skupieni wokół zarządu wstrzymali się od głosu lub w ogóle nie wzięli udziału w głosowaniu. Michał Krasiński, wicestarosta powiatu zastrzega, że jest za budową tych dróg, jednak przy głosowaniu uchwały „wstrzymał się” od głosu, bo jak twierdzi nie wiedział nad czym głosuje. Powodem „pogubienia się” części radnych były poprawki zgłoszone do projektu przez radną Anetę Janczuk. „Jedenastka” nie chciała się zgodzić, m.in. na zwiększenie wynagrodzeń w Zarządzie Dróg Powiatowych i Bibliotece Powiatowej oraz na sfinansowanie wydania książki promującej powiat. Aneta Janczuk dziwi się temu „pogubieniu się” radnych skupionych wokół starosty.
– To było tylko pięć konkretnych zmian, na które się nie zgadzamy. Trudno było się w tym zgubić – mówi Aneta Janczuk.
Łukasz Wiśniewski, przewodniczący rady widział to „zagubienie się” podczas sesji, ale dzisiaj tylko się uśmiecha i nie robi z tego problemu.
– Być może nasi oponenci byli tak zaaferowani głosowaniem przeciwko nam i naszym poprawkom, że nie zauważyli, że właśnie odbywa się głosowanie za całością uchwały, której przecież byli projektodawcami – mówi Łukasz Wiśniewski.
jz