Karolina Demczuk (nr 10) skutecznie atakowała w dzisiejszym spotkaniu. FOT. Jarosław Żukowski

W Hali Mistrzów przy ul. Moniuszki zainaugurowano dzisiaj rozgrywki ligi wojewódzkiej juniorek. MKS MOSiR Kętrzyn mógł skonfrontować swoje siły z SMS FOTO OLA Ostróda. Kętrzynianki przegrały ostatecznie 0:3, ale kibice, którzy przyszli do hali mogli być dumni z występu swoich siatkarek.

W tym roku zmieniono system rozgrywek ligowych w ten sposób, by słabsze drużyny mogły skonfrontować swoje umiejętności z lepszymi. Poprzedni system pozwalał na grę jedynie z zespołami o zbliżonych umiejętnościach. Kętrzynianki przystąpiły do gry mocno skoncentrowane. Ostatecznie grały z jedną z najlepszych drużyn w województwie.
Początek spotkania to znakomita postawa kętrzynianek, które objęły prowadzenie 8:2. Znakomicie zagrywały, dobrze przyjmowały, były ataki ze środka, były obrony. Za ten fragment chwaliła je po meczu trenerka Emilia Ustianowska.
– Dopóki było przyjęcie gra wychodziła nieźle – mówi Emilia Ustianowska.
Z kolei ostródzianki grały tak, jakby nie mogły się przyzwyczaić do znakomitych warunków w pięknej hali i psuły piłkę za piłkę. Ale wkrótce się odnalazły i wygrały seta do 18.
Michał Michalak, trener SMS Ostróda nie mógł zrozumieć, dlaczego jego podopieczne zagrały tak nerwowo. – Dotychczasowe sparingi wskazywały na dobrą formę – mówił po meczu.
Na szczęście dla ostródzianek obudziły się już w drugim secie i nie dały szans kętrzyniankom wygrywając kolejne sety do 13 i do 10. Trener ostródzianek chwalił warunki, w jakich mogą trenować ich dzisiejsze rywalki.
Dla 6 zawodniczek SMS Ostróda ten mecz był szczególny. Bo to dziewczyny z Kętrzyna, które swoją karierę rozwijają w znakomitym klubie w Ostródzie. Na trybunach zjawili się tłumnie ich rodzice, znajomi i gorąco dopingowali Ostródę.
W kętrzyńskiej drużynie na słowa pochwały zasługuje atakująca Karolina Demczuk, która mocnymi atakami rozbijała blok Ostródy.
jz