Bramkarski cudotwórca – Paweł Krawiec z zespołu Krizzo rozegrał dzisiaj znakomite spotkanie w 3 kolejce Kętrzyńskiej Ligi Futsalu. FOT. Jarosław Żukowski

Prawdziwych cudów w bramce dokonywal dzisiaj Paweł Krawiec, bramkarz Krizzo. Jego zespół po emocjonującym spotkaniu wygrał 3:2 z Zalanymi i zapukał do czołówki. Faworyci nie mieli dzisiaj litości dla rywali. Wysoko wygrała Chorzela Team i Nowa Różanka. Objawieniem kolejki była postawa chłopaków z Bandy Bez Ograniczeń. W tabeli rozgrywek prowadzą bez straty punktow Chorzela Team, Nowa Różanka i Wilczek Wilkowo.

Po dwóch pierwszych kolejkach 28 sezonu Kętrzyńskiej Ligi Futsalu nieco wiało nudą. Mocni grali ze słabszymi i tylko fragmenty poszczególnych spotkań były emocjonujące. Dzisiaj było zupełnie inaczej. Zwłaszcza, gdy na parkiet wyszły ekipy Zalani (juniorzy Granicy) i Krizzo. Od początku trwała prawdziwa wymiana ciosów, choć jak by powiedzieli telewizyjni komentatorzy więcej z gry mieli Zalani. Ale niewiele mogli zrobić, bo w bramce Krizzo pojawił się ubiegłoroczny gladiator bramki 27 edycji KLF. Pojawił się o bronił jak w transie. Bardzo długo utrzymywał się bezbramkowy remis. Ale podobnie jak w lidze włoskiej, 0-0 wcale nie musi oznaczać słabego spotkania. To było dobre, żywe i emocjonujące. Jak prawdziwe calcio. Pierwsi do bramki rywali trafili zawodnicy Krizzo i zaczęło się dziać jeszcze więcej i jeszcze szybciej. Jak w amerykańskim westernie był cios za cios i strzał za strzał. Krizzo dwukrotnie wychodziło na prowadzenie, a Zalani dwukrotnie wyrównywali. Naszła 38 minuta i 30 sekunda. Faul bramkarza Zalanych w polu bramkowym i karny dla Krizzo. Potem jeszcze czerwona kartka dla krytykującego decyzję sędziów zawodnika Zalanych i karny wykorzystany na dwie raty przez Krizzo. Było 3:2 i 1,5 minuty do końca. Za chwilę kolejny faul graczy Krizzo i sędziowie wskazują na wapno. Zawodnicy Krizzo zaczęli protestować, wskazując sędziom, że z boiska nie zszedł zawodni rywali i wciąż grają w pełnym składzie. Sędziowie konsultowali, ale decyzji nie cofnęli. Zalani jednak karnego nie wykorzystali, stracili zawodnika w polu i nie dali już rady pokonać znakomicie dysponowanego bramkarza gości. Słowa uznania za to spotkanie należą się wszystkim, ale szczególne – poza wymienionym Krawcem, także bramkarzowi juniorów Granicy Danielowi Zadrodze – oj rośnie bramkarz dla Granicy, rośnie i to w bardzo szybkim tempie, a także Marcin Swacha (Zalani) i Mariusz Świacki z Krizzo.

Emocje były też w spotkaniu Bandy Bez Ograniczeń z przeżywającą trudne chwile Carolewią. BBO po dwóch pierwszych biciach z faworytami ligi (1:21 z Chorzela Team i 1:16 z Nową Różanką) postawiła się Carolewii. Przy stanie 0:3 rzuciła się do ataku i zabrakło niewiele, by zdobyła upragniony punkt. Najpierw wspaniałego gola strzelił z lewej strony Radosław Kurzawa, a później indywidualną akcją popisał się bramkarz BBO i trafił na 2:3. Ale to było już wszystko, na co stać było ostatnią drużynę w tabeli. Za mecz z Carolewią duże brawa.

W pozostałych spotkaniach 3 kolejki Chorzela Team rozgromiła Bon Voyage 19:2, Nowa Różanka rozbiła KWB 7:1, Wilczek ograł Smokowo Team 10:1. W spotkaniu rozegranym awansem Krizzo pokonało BBO 14:2.

jz

TABELA:

1 Chorzela Team 3 9 46:5

2 Nowa Różanka 3 9 30:3

3 Wilczek 3 9 29:9

4 Krizzo 3 7 19:6

5 Extreme Team 2 6 13:4

6 Carolewia 3 4 8:12

7 Zalani 3 3 11:13

8 Team Smokowo 2 0 2:17

9 KWB 3 0 7:23

10 Bon Voyage 3 0 9:34

11 BBO 4 0 6:54

Dotychczas rozegrane spotkania:

1 kolejka:

Extreme Team – Bon Voyage 6:3

Wilczka – KWB 10:4

Chorzela Team – Banda Bez Ograniczeń 21:1

Nowa Różanka – Zalani 7:1

Carolewia – Krizzo 2:2

2 kolejka:

Zalani – Carolewia 8:3 (Baran, M. Swacha, Turczyn – po 2; Wojtkiewicz, Grzegulsk – po 1 – Niedziałkowski – 2, Bobrowski);

Banda Bez Ograniczeń – Nowa Różanka 1:16 (Cichecki – Stępień – 6; R. Żukowski – 4; Jakubczak – 2, Bronakowski, Szmyd, S. Żukowski i Łokietek – po 1)

KWB – Chorzela Team 2:6 (Szykar, Musiej – po 1 – Aleksandrowicz – 3, Michałowski – 2, Sepczynski)

Bon Voyage – Wilczek Wilkowo 4:9 (Bojar – 2, Politowski – Wiensław, Małysz – po 3, Okliński, Głowacki i Sokołowski – po 1.)

Team Smokowo – Extreme Team 1:7 (Szuchalski – Duczek – 3; Wepa – 2; Gołębiowski i Stankiewicz – po 1.)