Stanisław Achremczyk przyjmuje od Wojciecha Kętrzyńskiego (Józefa Jabłońskiego) swoją książkę. FOT. Jarosław Żukowski

Profesor Stanisław Achremczyk po raz kolejny przyjechał do Kętrzyna. Tym razem na promocję swojej książki o Wojciechu Kętrzyńskim, kustoszu narodowej pamięci. Po raz kolejny także pojawił się w Kętrzynie sam patron miasta, w którego rolę wciela się znany kętrzyński grafik Józef Jabłoński. 

Sala widowiskowa kętrzyńskiego gimnazjum zapełniła się niemal po brzegi. Dzisiaj w południe rozpoczęła się pierwsza z wielu przygotowanych na ten rok imprez związanych z patronem miasta Wojciechem Kętrzyńskim.

W ubiegłym roku, gdy miasto hucznie czciło nadanie miastu jako patrona św. Marcina, wiele osób pytało, a co z Kętrzyńskim? Ten rok będzie dowodem na to, jak ważną postacią w historii tego miasta był patron miasta Wojciech Kętrzyński. To przecież ucząc się w kętrzyńskim gimnazjum otrzymał ten słynny list od swojej siostry, z którego dowiedział się, że jest Polakiem. Stanisław Achremczyk przypomniał, że wiele osób przekonywało go, by nie zmieniał swojej narodowości.

– Jako Niemcowi będzie ci łatwiej, będziesz żył dostatniej – opowiadał podczas dzisiejszego spotkania autor książki o Wojciechu Kętrzyński.

On jednak wybrał Polskość. Już w gimnazjum zaczął uczyć się języka polskiego i ciągle szukał polskich śladów na Mazurach i swoich polskich korzeni.

– Do końca życia jego polski był twardy, ale wytrwale go doskonalił – opowiadał Stanisław Achremczyk.

I nie zrażał się tą „twardością” swojego języka, bo chciał myśleć i mówić po polsku. Dość powiedzieć, że po jego śmierci we Lwowie 15 stycznia 1918 roku w prasie ukazało się ponad 30 nekrologów informujących o odejściu Wielkiego Polaka. Niestety, został później nieco zapomniany. Stanisław Achremczyk boleje nad tym, że jego postać znana jest właściwie tylko na Warmii i Mazurach. Dlatego ważnym wydarzeniem będzie tegoroczne przekazanie tablicy z nagrobka Kętrzyńskiego z Cmentarza Łyczakowskiego do Zakładu Narodowego Ossolińskich we Wrocławiu.

– To będzie ważne wydarzenie tak dla pamięci o Kętrzyńskim, jak i dla samego miasta – mówi Stanisław Achremczyk.

Krzysztof Hećman, burmistrz Kętrzyna zaapelował do wszystkich, byśmy jako mieszkańcy miasta noszącego jego imię, byli kustoszami pamięci naszego miasta. Byśmy czerpali z życia Wojciecha Kętrzyńskiego te wszystkie elementy, które pozwolą nam być lepszymi. Z jego pracowitość – i tej w pracy nad sobą i tej w pracy dla innych.

– Cieszmy się z tego, że mamy patrona, który może być wzorem dla każdego. Patrona, który jest człowiekiem odważnych i mądrych decyzji, który w tamtym czasie, gdy na mapie Europy nie było Polski powiedział, że chce być Kętrzyńskim, a nie Winklerem – mówił dzisiaj Krzysztof Hećman.

Autor książki o patronie miasta zaprezentował podczas spotkania bogaty życiorys patrona miasta. Nie stronił przy tym od anegdot i ciekawostek (cały wykład będziecie mogli Państwo niebawem obejrzeć na naszych stronach internetowych).

jz