78 lat temu, 10 lutego 1940 roku miała miejsce pierwsza wywózka Polaków z Kresów Wschodnich na Sybir i do Kazachstanu. Powiedziano im, że nigdy nie wrócą do Polski. Bóg jednak sprawił, że po drugiej wojnie światowej, ci co przeżyli wrócili. Wrócili, jednak nie na Kresy. Wiele rodzin trafiło do Kętrzyna i tu znaleźli swoją drugą ojczyznę.

Uroczystość związana z 78. rocznicą wywózki na Sybir, która dobyła się 10 lutego w auli byłego Gimnazjum nr 2 rozpoczął hymn Związku Sybiraków w wykonaniu chóru „Złota Jesień” Hymn ten pt. „Marsz Sybiraków” przypominający o wydarzeniach, skutkiem których Polacy wywożeni byli na Syberię, gdzie często ginęli w obozach pracy z głodu i wycieńczenia jest dziełem Mariana Jonkajtysa (tekst), a melodię napisał Czesław Majewski. I chociaż obecnie byli Sybiracy cieszą się z życia, z dzieci, z wnuków, a z upływem lat przycichły wspomnienia o ciężkich zimach syberyjskich czy upałach kazachstańskich, głodzie i poniewierce, to w sercu jednak pozostaje ból.

O okolicznościach pierwszej wywózki na Sybir przypomniała prowadząca uroczystość Małgorzata Margas, która zacytowała kilka wspomnień osób doświadczających tych tragicznych dni.

Do wspomnień nawiązał także burmistrz Krzysztof Hećman, który najwyraźniej wzruszony zwracając się do obecnych na uroczystości powiedział między innymi:

– Rzadko płaczę jako człowiek, rzadko też się wzruszam ale nie wstydzę się łez jako Polak, który czasem stawia sobie wiele pytań i nie umie na nie sobie odpowiedzieć. Pierwsze z tych pytań dotyczy tych, których dotknęła kaźń i ta zabójcza chwila. Myśląc o tym  jestem przekonany, że jako chrześcijanin jestem szczęśliwym człowiekiem. Szczęśliwym, że ta chwila mnie nie dotknęła i moi najbliżsi tego nie doświadczyli. To bardzo ważne, żebyśmy my młodsi zawsze z tego zdawali sobie sprawę, jaki dzięki tej ofierze innych niesiemy w sobie testament, zobowiązanie i wielką odpowiedzialność. Zobowiązanie i odpowiedzialność  za to, że Bóg nas ocalił i za to, że dzisiaj żyjemy, pracujemy i budujemy swój dzień dzisiejszy i swoją przyszłość. Tych 140 tysięcy niewinnych polskich ofiar nigdy już nie wróci, a ci, którzy wrócili niejednokrotnie będąc w wielkim trudzie przetrwania fizycznego i psychicznego musieli żyć dalej, przetrwać ten ciężar i traumę, rozpocząć budowę swojego bytu od nowa. To my mamy obowiązek czcić i przenosić wiedzę o tych ludziach.

W spotkaniu, które odbyło się 10 lutego uczestniczyli przedstawiciele środowisk kombatanckich, w tym Sybiracy Regionu Warmińsko-Mazurskiego w Kętrzynie oraz Związku Sybiraków Koło w Kętrzynie, a także przedstawiciele jednostek mundurowych i kętrzyńskich stowarzyszeń, a rolę gospodarza pełnił Burmistrz Miasta Kętrzyn Krzysztof Hećman. To właśnie jemu Sybiracy podziękowali wiązanką kwiatów, którą burmistrz przekazał prezes Związku Sybiraków Krystynie Gajdis. Uroczystość zakończył jakże pasujący do okoliczności symboliczny spektakl zatytułowany „Zapiski Oficera Armii Czerwonej” .

fj