12 czerwca odbyło się, jeszcze do zamku, kolejne i zarazem ostatnie przed wakacjami seminarium Akademii 2018 – Śladami Wojciecha Kętrzyńskiego. Tematem przewodnim były powojenne losy zbiorów bibliotecznych gromadzonych w bibliotekach pałacowych na terenie dawnych Prus.

 Historia pałacowych księgozbiorów nie była wcale łatwa i prosta. Obok szkolnych i kościelnych, prywatne biblioteki dworskie stanowiły o bogactwie kulturowym regionu byłych Prus Wschodnich. Gromadzone przez kolejne pokolenia rodów pruskich niezliczone ilości bezcennych wręcz starodruków, rękopisów, map i rycin nie przetrwało. Zostały zniszczone lub zaginęły w niewyjaśnionych okolicznościach.

Gościem seminarium był Łukasz Żywulski, który zaprezentował temat: „Bezcenne księgozbiory bibliotek dworskich na Warmii i Mazurach i ich losy po II wojnie światowej”. W trakcie prezentacji tematu zaprezentował losy nie tylko książek, ale także instytucji i ludzi, którzy je ratowali. Te osoby to między innymi: Henryk Baranowski, Zbigniew Zdrojewski, Jerzy Serczyk i Zofia Licharewa.

Omawiając sytuację na podstawie istniejących przed wojną bibliotek dworskich m.in. w Drogoszach, Galinach, Judytach i Sztynorcie podkreślił, że:

– Już zimą 1945 roku wobec wkraczających od wschodu żołnierzy radzieckich i wycofujących się pośpiesznie Niemców los tych zbiorów był bardzo zagrożony. Najtrudniejszy okres w dziejach księgozbiorów dworskich przypadł na końcową fazę II wojny światowej, gdy pruskie cymelia zostały pozostawione samym sobie. Po opuszczeniu przez dotychczasowych właścicieli swoich posiadłości, członkowie pruskich rodzin Dönhoffów, Lehndorffów, Eulenburgów i Künheimów na zawsze pożegnali się ze swoimi bibliotekami. Część cymeliów została zabezpieczona przez nową administrację polską. Wiele jednak bezpowrotnie zaginęło lub zostało zniszczonych. Zdarzały się sytuacje, że służyły one do rozpalania w piecach.

W trakcie seminarium zaprezentowano także starodruki z dawnej biblioteki pałacowej z Arklit, które znajdują się w Muzeum im. Wojciecha Kętrzyńskiego. Uczynił to pracownik muzeum Mariusz Wyczółkowski omawiając jednocześnie, czasem dziwne,  okoliczności ich pozyskania przez placówkę.

O starych drukach i ich losach, a znajdujących się w muzeum można przeczytać w książce Łukasza Żywulskiego „Katalog starych druków”.  Książka jest do nabycia w Muzeum im. Wojciecha Kętrzyńskiego.

fj