Funkcjonariusz z Komendy Powiatowej Straży Pożarnej w Kętrzynie usłyszał zarzut umyślnego niedopełnienia obowiązków w trakcie szkoleń z ratownictwa wysokościowego, co doprowadziło do wypadku i śmierci jednego z ćwiczących strażaków – poinformowała PAP giżycka prokuratura.

Funkcjonariusz z Komendy Powiatowej Straży Pożarnej w Kętrzynie usłyszał zarzut umyślnego niedopełnienia obowiązków w trakcie szkoleń z ratownictwa wysokościowego, co doprowadziło do wypadku i śmierci jednego z ćwiczących strażaków – poinformowała PAP giżycka prokuratura.

Prokuratura Rejonowa w Giżycku przedstawiła trzy zarzuty funkcjonariuszowi, który pełnił 14 czerwca br. funkcję dowódcy zmiany i był jednocześnie prowadzącym w tym dniu szkolenie z zakresu ratownictwa wysokościowego. Jak poinformował PAP rzecznik Prokuratury Okręgowej w Olsztynie Krzysztof Stodolny, pierwszy z tych zarzutów dotyczy umyślnego niedopełnienia obowiązku przez funkcjonariusza publicznego odpowiedzialnego za bezpieczeństwo i higienę pracy. Przestępstwo takie zagrożone jest karą do 5 lat pozbawienia wolności.

Funkcjonariusz usłyszał jeszcze dwa inne zarzuty: podżeganie innych funkcjonariuszy do składania fałszywych zeznań w sprawie wypadku (czyn ten zagrożony jest karą do 8 lat pozbawienia wolności) oraz złożenia fałszywych zeznań wobec funkcjonariusza policji w Kętrzynie.

Feralne ćwiczenia odbyły się 14 czerwca br. Prokuratura ustaliła, że podejrzany funkcjonariusz dopuścił do prowadzenia szkolenia na wysokości, wbrew zatwierdzonemu konspektowi zajęć. Nie zapewnił również bezpieczeństwa ćwiczącym. Jeden z ćwiczących wykonując skok z dachu garażu na skokochron doznał szeregu obrażeń i trafił w śpiączce do szpitala. Miesiąc później zmarł.

jz

Zdjęcie jest ilustracją do tekstu