Gospodarka – inwestycje – rozwój to temat czwartej już z kolei debaty przedwyborczej. Tradycyjnie wzięli w niej udział przedstawiciele czterech komitetów wyborczych: Zbigniew Olenkowicz (Kętrzyńska Wspólnota Samorządowa), Andrzej Szczurko ( SLD), Dariusz Duczek (Kętrzyn 2000) i Bronisław Goździewski  (Międzygminne Forum Samorządowe). Nie skorzystali z zaproszenia przedstawiciele komitetów AS (Aktywny Samorząd)  i PiS (Prawo i Sprawiedliwość).

W trakcie debaty jej uczestnicy starali się odpowiedzieć między innymi na pytanie, czy powiat kętrzyński i Kętrzyn jest miastem  rozwijającym się, czy też  panuje w nim marazm?

Według Zbigniew Olenkowicza w przypadku miasta nie można mówić o marazmie.

– Nasze miasto się rozwija o czym świadczy estetyka miasta, co z kolei jest dobrą jego wizytówką i w porównaniu do miast pobliskich nie mamy się czego wstydzić – stwierdził.

Podobnego zadnia był również Andrzej Szczurko, który jako przykład rozwijającego się miasta i powiatu podał poprawę stanu dróg. Zauważył przy tym poprawiającą się w ostatnim czasie współpracę powiatu z poszczególnymi gminami i instytucjami.

Z kolei Dariusz Duczek uważa, że nasze miasto i powiat nigdy nie staną się rejonem przemysłowym, stąd też priorytetem powinno być postawienie na rozwój turystyki. Natomiast  jego zdaniem, miasto przeznaczając na inwestycje 39 milionów z budżetu pokazało, że jest w stanie tworzyć miejsca pracy. Jako przykład podał chociażby budowę żłobka i przedszkola, gdzie pracę znalazło ponad 30 mieszkańców miasta. – Podobnie jest w przypadku pozostałych inwestycji. Przecież powstający stadion przy ulicy Bydgoskiej również spowoduje, że do utrzymania obiektów i płyty boisk potrzebni będą kolejni pracownicy – podkreślił dodając jednocześnie, że wszelkie inwestycje prowadzone w mieście powodują także powstawanie miejsc pracy, rozwój handlu i usług.

Uczestnicy debaty odnieśli się  również  do rzekomego braku miejsc pracy w Kętrzynie oraz starali się wyjaśnić na czym polega paradoks wynikający z  informacji Urzędu Pracy, że aktualnie poszukiwani są między innymi kierowcy, pracownicy budowlani i szwaczki,  a jednocześnie osoby posiadające taki zawód nie chcą jej podejmować.

Zdaniem uczestników debaty, jest to problem o kilku obliczach. Z jednej strony, tak jak uważa Dariusz Duczek i Zbigniew Olenkowicz,  przyczyną są między innymi błędy w systemie szkolnictwa zawodowego.

– Pracodawcy oczekują przede wszystkim płynnego a zarazem krótkiego czasu wdrażania się pracownika do jego roli w zakładzie, co przy obecnym  szkoleniu zawodowym jest trudne do osiągnięcia – podkreśla Dariusz Duczek, a  Zbigniew Olenkowicz dodaje: – Taka sytuacja powoduje, że dobrze wyszkoleni pracownicy często decydują się na poszukiwanie pracy poza miastem i powiatem, co niejako w naturalny sposób sprzyja emigracji. Zjawisko obserwowane na naszym terenie dotyczy również i innych miast i powiatów. Po prostu obserwujemy zmniejszającą się populację ludzi młodych.

Pozostali uczestnicy debaty zgadzając się z przedmówcami podnieśli jeszcze jeden problem, a mianowicie płace zapewniające komfort życia. Według Andrzeja Szczurko błędem jest rozbudowany system socjalny, który w wielu przypadkach powoduje brak chęci do podejmowania pracy.

Jak w takiej sytuacji można zachęcić młodych ludzi do pozostania na terenie miasta i powiatu, i związania z nimi przyszłości? Odpowiedź w dyskusji  nasuwała się jedna- trzeba między innymi zachęcić warunkami bytowymi, w tym zwolnieniami od podatków i budownictwem tanich mieszkań socjalnych

W trwającej ponad godzinę debacie poruszono jeszcze wiele innych wątków, a o szczegółach można będzie się dowiedzieć z materiału filmowego, który ukaże się wkrótce na stronie Nasze Miasto Ketrzyn.pl.

fj