Kolejna odsłona naszych debat samorządowych odbyła się dzisiaj. Nasze studio odwiedzili przedstawiciele trzech komitetów wyborczych: Irena Hadziewicz (KKW SLD Lewica Razem); Jerzy Baranowski (KWW Kętrzyn 2000) oraz Ryszard Kawczyński (KWW Kętrzyńska Wspólnota Samorządowa). Kandydaci na radnych rozmawiali o przyszłości oświaty i polityce senioralnej w mieście i powiecie.

– O kogo należy bardzie dbać, młodych czy seniorów – prowokacyjnie rozpoczęła kolejną debatę samorządową Agnieszka Grądkowska.

Jerzy Baranowski postawił znak równości między pokoleniami, uznając, że wszyscy mieszkańcy są ważni dla miasta i o wszystkich trzeba dbać. – I nie tylko przez jedną kadencję, ale znacznie dłużej – mówił dzisiaj Jerzy Baranowski, przekonując, że program Kętrzyna 2000 mówi nie tylko o projektach na dzisiaj, ale także takich, które dadzą dobre efekty za wiele lat.

Irena Hadziewicz też nie miała wątpliwości, że nie można tego rozdzielać. Energia i możliwości młodych to jedno, ale doświadczenie, które mogą im przekazać „starzy” to również kwestia, której nie można przecenić.

Ryszard Kawczyński przyznał, że wszyscy powinni być równi, ale to starszym należy się pierwszeństwo, bo bez młodych nie dadzą sami rady. Kandydat na radnego powiatowego przypomniał, że seniorów będzie w Polsce coraz więcej i będą potrzebowali pomocy młodych.

Kto zatem będzie pracował na emerytury coraz szerszej rzeszy seniorów?

Irena Hadziewicz nie miała wątpliwości, że należy tworzyć nowe miejsca pracy, budować nowe drogi i obwodnice. Wszystko, by zatrzymać młodych na miejscu. Jerzy Baranowski z kolei stwierdził, że zdaniem jego komitetu trzeba się zajmować przede wszystkimi tymi mieszkańcami, które „tu są”. Podał przykład Samorządowego Domu Seniora, który znajduje się w programie wyborczym nie tylko jego komitetu.

Z jednej strony daje szansę seniorom na godne życie z właściwą opieką, a z drugiej daje pracę ludziom młodym, którzy seniorami będą się zajmowali – mówił dzisiaj Jerzy Baranowski.

Panowie – uczestnicy dzisiejszej debaty byli zgodni, że pracy w Kętrzynie nie brakuje. – Dzisiaj to praca szuka człowieka, a nie odwrotnie – mówił Ryszard Kawczyński. Pytał też, czy liczba 5.000 bezrobotnych w rejestrach PUP oznacza, że tylu ludzi nie może znaleźć pracy? Wtórował mu Jerzy Baranowski, który uważa, że części mieszkańców nie opłaca się pracować. – To efekt programu 500+ – mówił Jerzy Baranowski. Kandydat na radnego boleje nad tym, że ludzie wybierają to minimum bez pracy, zamiast myśleć o dalszej perspektywie.

Całą rozmowę kandydatów na radnych obejrzycie Państwo już niebawem na naszych stronach internetowych.

Kolejna debata już w przyszłym tygodniu. Przedstawiciele komitetów wyborczych porozmawiają o przyszłości kętrzyńskiego sportu.

jz