Gościem Miejskiej Biblioteki Publicznej im. Wojciecha Kętrzyńskiego w Kętrzynie był Witold Masłowski – autor książki „Życie przetykane dowcipami”.  Pisarz w sposób bardzo frywolny i komunikatywny  przedstawił obecnym na spotkaniu historie związane z powstawaniem dowcipów.

Witold Masłowski – autor książki „Życie przetykane dowcipami” i Witold Gagacki -, dyrektor MBP

Tytułem wstępu  pisarz mieszkający w pobliskim Karolewie  zaprezentował słuchaczom  etymologię  powstawania dowcipów na przestrzeni wieków jako przekazu słownego wywodzącego  się często  z opowiadań ludowych, przysłów, w tym także z regionalnych przyśpiewek ludowych .  Jako przykład Witold Masłowski przytoczył przyśpiewkę weselną z okolic Lipiec Reymontowskich:

„Babcia ma kałamarz a dziadunio pióro, weszli pod pierzynę zdobili se biuro”

Zdaniem autora – w powstawaniu dowcipów istotne znaczenie miała i ma do dzisiaj gra słów,  często wywodzących się z języków obcych. Przykład? Według autora książki,  dotyczy to połączenia nazwiska i imienia „Piotra Dolińskiego”.  – Imię Piotr w języku francuskim wymawia się i „Pier”. Ktoś dodał do imienia nazwisko i wyszło zupełnie inne (trochę niecenzuralne, aczkolwiek nikogo nie obrażające) słowo, które w dowcipach funkcjonuje do dziś.

Skąd zrodził się pomysł na napisania książki, która zawiera około 500 dowcipów?

– Źródła należy szukać w historii mojej rodziny.  Miałem wuja, który był sędzią w jednym z miast powiatowych. Był człowiekiem bardzo dowcipnym i  stąd był lubiany w towarzystwie.  Opowiadane przez niego dowcipy były związane z okresem przedwojennym i dotyczyły bardzo często  spraw żydowskich. Jako małego wówczas chłopca bardzo mnie to zaciekawiło i tak zaczęło się moje zainteresowanie sprawami dowcipu. Później doszły moje częste wjazdy, a co za tym idzie nowe  kontakty z mieszkańcami wielu regionów kraju. I tak to się zaczęło  – odpowiada Witold Masłowski dodając jednocześnie: – Prawdą jest , że dowcip się starzeje. Starzeje się jednak nie ze względu na  lata jego powstania ale tylko ze względu zmieniająca się sytuację. Poza tym, dowcip aby mógł istnieć, to opowiadający  go musi wykazać się umiejętnościami  aktorskimi, a przede wszystkim muszą zmieniać się słuchacze.

Stąd też opowieści  Witolda Masłowskiego urozmaicane dowcipami z różnych kategorii wprowadziły bardzo swobodną atmosferę wśród całego gremium słuchaczy, którzy mieli także niepowtarzalną okazję do prezentacji własnych umiejętności .

Książka „Życie przetykane dowcipami”  co prawda nie jest najnowsza,  bo napisana w 2002 roku. Jest   jednak naprawdę godna polecenia chociażby z tego względu, że jej treści wywołują odprężenie i   uśmiech u czytelnika. Aktualnie MBP  dysponuje dwoma egzemplarzami książki Witolda Masłowskiego  „Życie przetykane dowcipami”.

***

Witold  Masłowski urodził się w 1930 roku. Dzieciństwo  i okupację przeżył w Warszawie. Po ukończeniu studiów rolniczych w Szkole Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w 1953 roku przeniósł się na Mazury, gdzie rozpoczął pracę zawodową. Najpierw pracował  w stadninie koni koło  Ostródy, a następnie  w Zakładzie Doświadczalnym Akademii Rolniczo-Technicznej w Łężanach. Ostatecznie zamieszkał w Karolewie, gdzie do emerytury pracował jako nauczyciel. Jest autorem między innymi książki „Historia Polski ukryta w nazwach”.  Pasjonuje go  rzeźba i grafika oraz wielka miłość do koni.

fj