W Szkole Podstawowej nr 4 w Kętrzynie od rana przewinął się tłum gorących serc. Na zorganizowanym 16 maja kiermaszu ciast nawet najlepsza cukiernia mogła tylko zazdrościć ilości i pomysłowości. Nic dziwnego pieniądze ze sprzedaży wypieków zostały przekazane rodzinie Oliwii i Wojtka.

Ciasta, babeczki, galaretki, ciasteczka i inne pyszności już od rana były układane na stołach w świetlicy szkolnej.

– Ilość wypieków była tak ogromna, że stoiska wystawialiśmy również na korytarzu. Nigdy wcześniej nie widziałam takiej ilości – mówi Mariola Matyjasek, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 4 w Kętrzynie.

To właśnie dla rodziny uczniów tej szkoły były zbierane pieniądze. Ośmioletnia Oliwka i jej dwunastoletni brat Wojtek w pożarze, który wybuchł w niedzielę 12 maja stracili nie tylko dach nad głową, ale również cały dobytek.

Nic dziwnego, że fala gorących serc dosłownie wylała się, a uczniowie i mieszkańcy Kętrzyna, którzy ruszyli na zakupy wynosili całe tace wypełnione pysznościami. Wśród łasuchów znaleźli się również burmistrzowie naszego miasta. Ryszard Niedziółka i Maciej Wróbel buszowali wśród stoisk wykupując całe tace z wypiekami.

– Idziemy teraz poczęstować naszych pracowników – powiedzieli z uśmiechem i wrócili do Urzędu Miasta.

Na kiermasz przyszli również pracownicy KTBS, Kętrzyńskiej Spółdzielni „Pionier” oraz przedszkoli.

Ewa Brzostek