Kategoria: Nasi ludzie

Świetlicki jadł u mnie pulpety

Od pewnego czasu można mieć wrażenie, że zapanowała pewna moda na historię, rekonstrukcje historyczne, rękodzieło bazujące na regionalnej tradycji. Dla wielu jest to moda, która może przeminąć, a teraz jest jedynie okazją do zarobienia paru „groszy”. Jeszcze inni połączyli to z pasją i marzeniami pielęgnowanymi już od dzieciństwa. Przykładem jest Tomasz Mikiciuk, rekonstruktor, ale również poeta i pasjonat dawnej historii naszych terenów. Wojciech Caruk Tomasz Mikiciuk urodził się 10 maja 1985 roku. Jak sam twierdzi, historią interesował się już od „małego”. Już wtedy pociągały go klimaty rycerskie, jednak jeszcze bardziej intrygowały… go dinozaury. – Już wtedy roiłem sobie, że...

Read More

Wspomnienie o koledze Andrzeju Osieckim

Już św. p. Andrzej Osiecki był związany z Kętrzynem od 1949 r. Urodzony w 1929 r. w powiecie Sierpc wojew. warszawskie w zamożnej rodzinie rolniczej. W czasie reformy ziemskiej rodziców wyeksmitowano z gospodarstwa. Zmienili cztery miejsca zamieszkania. Czwórka dzieci poszła do różnych szkół. Andrzej też zmienił kilka miejscowości. W Nidzicy najstarszy brat był nauczycielem. Uczył się też u niego w szkole. Był pilnym uczniem i sportowcem. Będąc w Nidzicy z prasy dowiedział się, że jest w Kętrzynie dwuletnie Liceum Spółdzielcze. Dawało konkretny zawód i maturę. We wrześniu 1949 r. w Kętrzynie został przyjęty do Liceum Spółdzielczego i do internatu...

Read More

Muzyka jest moją najwierniejszą miłością

Michał Kasperowicz to 23 letni chłopak z Kętrzyna. Interesuje się historią, grafiką, ale jego największą pasją jest muzyka. W tej dziedzinie zdobył wiele laurów. Niedawno koncertował w Warszawie, a 23 czerwca wystąpi tam ponownie, bo stolica chce słuchać jego głosu. Ewa Brzostek Michał Kasperowicz jest absolwentem Szkoły Podstawowej nr 4. To tam, będąc w czwartej klasie rozpoczął swoją przygodę z muzyką, która trwa do dziś. – Zacząłem chodzić do chóru prowadzonego przez panią Reszkę, po to aby mieć dodatkowe plusy w zachowaniu, ale jednak stał się bum i naprawdę się mi to spodobało. Wtedy byłem młody, nieśmiały i trochę...

Read More

Znalazłem swoje miejsce w życiu

Kętrzyn może poszczycić się kilkoma muzykami, którzy odnieśli sukces na krajowej scenie muzycznej. Bez wątpienia należy do nich Marcin Lizak, obecnie gitarzysta zespołu Plateau. Realizowany przez nich Projekt Grechuta stał się ewenementem na polskiej scenie. Wojciech Caruk Marcin Lizak urodził się 18 lipca 1972 roku w Kętrzynie. Swoje pierwsze muzyczne kroki stawiał już w czwartej klasie w Szkole Podstawowej Nr 1, gdzie skorzystał z możliwości nauki gry na gitarze. Jeszcze na etapie „podstawówki” rozpoczął swoją przygodę z zespołami muzycznymi, którą kontynuował później w lokalnym domu kultury. Na początku XXI wieku, kiedy to zawodowo zajmował się nauczaniem języka angielskiego, w...

Read More

Nasi ludzie – Anna Gajdis – Mentalnie nie opuściłam Kętrzyna

Jak się okazuje „nasi ludzie” to nie tylko zdobywający w kraju uznanie artyści, muzycy, malarze czy fotografowie. Również na niwie naukowej Kętrzyn ma kim się pochwalić. Z pewnością do tego grona można zaliczyć dr Annę Gajdis, adiunkta Instytutu Filologii Germańskiej Uniwersytetu Wrocławskiego. Wojciech Caruk Jak wyglądał pani okres dzieciństwa i lata spędzone w Kętrzynie? Wspominam ten czas z sentymentem. Dzieciństwo w Kętrzynie to szczęśliwe „lata zielone”, niezapomniane zabawy, pierwsze wyjazdy na harcerskie biwaki, „jedynka”, ogólniak i powstawanie przyjaźni, które trwają do dziś. Jakie szkoły pani ukończyła? Skończyłam Szkołę Podstawową Nr 1 i Liceum Ogólnokształcące w Kętrzynie, potem studiowałam filologię germańską w Instytucie Filologii Germańskiej Uniwersytetu Wrocławskiego. Po ukończeniu studiów magisterskich podjęłam studia doktoranckie na Wydziale Filologicznym Uniwersytetu Wrocławskiego zakończone obroną doktoratu na temat literatury wschodniopruskiej. Jak wygląda pani ścieżka naukowa? Po ukończeniu studiów magisterskich podjęłam studia doktoranckie na Wydziale Filologicznym Uniwersytetu Wrocławskiego zakończone obroną doktoratu na temat literatury wschodniopruskiej. W trakcie studiów doktoranckich zostałam stypendystką Niemieckiej Centrali Wymiany Akademickiej (DAAD) i prowadziłam kwerendę naukową m.in. na Wolnym Uniwersytecie w Berlinie i w berlińskiej bibliotece państwowej (Staatsbibliothek). Dzisiaj jestem adiunktem w Zakładzie Literatury Niemiec, Austrii i Szwajcarii XIX i XX wieku w Instytucie Filologii Germańskiej UWr i należę do grupy badawczej prof. Mirosławy Czarneckiej. Skąd wzięło się zainteresowanie literaturą niemiecką? Zainteresowanie literaturą wyniosłam z domu, a potem rozwijałam je w szkole i na studiach. Zainteresowanie literaturą niemiecką przyszło dopiero na...

Read More

Nasi ludzie – Piotr Bierżyński

Kętrzyn wspominam z sentymentem Jak się okazuje Kętrzyn dorobił się nie tylko uznanych muzyków, malarzy czy fotografów. Również i na kabaretowej mapie Polski nie jesteśmy „białą plamą”. Nasze miasto może poszczycić się zdolnym kabareciarzem i satyrykiem. Wojciech Caruk To właśnie w Kętrzynie w 1975 roku urodził się i wychował Piotr Bierżyński. Jak większość artystów – pasjonatów swoje sceniczne zainteresowania przejawiał już jako dziecko. W średniej szkole załapał tego bakcyla na dobre. – To było Technikum Elektryczne, genialna klasa, mieliśmy paczkę osób zafascynowanych takimi działaniami – wspomina Bierżyński. Pierwszą inspiracją były oglądane w telewizji odcinki Monty Pythona. – Dzień po każdej emisji w szkole z pamięci „przegadywaliśmy” wszystkie dialogi. Pierwsze dwie lekcje to był niezły rechot – dodaje kabareciarz. Wtedy też za pośrednictwem szkolnych teatrów zaczęła się przygoda Piotrka ze sceną. Kabaret przyszedł trochę później. Mieszkając i pracując już jako nauczyciel w Lidzbarku Warmińskim związał się z Kabaretem Snobów. Należał do niego wtedy znany obecnie z Neo-nówki Radek Bielecki. Grupa wygrała szereg konkursów i festiwali kabaretowych, m.in. XXVII Lidzbarskich Wieczorów Humoru i Satyry w 2006 roku. – Pamiętam swój pierwszy występ ze Snobami. W drodze do Szczytna miałem godzinę czasu na nauczenie się trzech skeczy – wspomina Kętrzynianin. W 2007 roku wspólnie z kolegami z kabaretu pojawił się w jednym z odcinków serialu „Mamuśki” jako członek wiejskiej kapeli. – Pojawiliśmy się na trzy minuty, a osiem godzin w mrozie szykowaliśmy...

Read More

Nasi ludzie – Marlena Szypulska

Oddycham muzyką Stanęła na scenie u boku największych gwiazd polskiego bluesa. Przeżyła niejedno doświadczenie artystyczne i osobiste. Teraz w sali prób Kętrzyńskiego Centrum Kultury pracuje z nowym zespołem nad kolejnym obliczem swojej muzycznej i tekściarskiej twórczości. Wojciech Caruk Wprawdzie Marlena Szypulska urodziła się w Giżycku, jednak to Kętrzyn jest jej rodzinnym miastem. Muzyka towarzyszyła Marlenie od najmłodszych lat. Jednak sama nie jest w stanie stwierdzić, kiedy nastąpił moment wybrania muzyki jako swojej życiowej drogi. Mając 10 lat wokalistka otrzymała od ojca swoją pierwszą siedmiostrunową gitarę przywiezioną z ówczesnego Związku Radzieckiego. Wtedy to zaczyna pisać teksty i komponować melodie, które wykonuje publicznie ku uciesze podwórkowej widowni. Jednak dopiero później, pracując przez pięć lat w szkolnym kabarecie „Bżdenk” w Karolewie zaczęła pisać muzykę do tekstów. Wtedy też postanowiła spróbować swoich sił w różnego rodzaju projektach solowych, koncertach, przeglądach, festiwalach. W 1996 roku za brawurowe wykonanie autorskiej piosenki na Ogólnopolskim Festiwalu Piosenki Czerwonokrzyskiej w Krajence otrzymuje nagrodę w postaci gitary. W 1998 i 1999 bierze udział w Spotkaniach Muzyków w Ludźmierzu. Przełomowym etapem jest dwuletni pobyt Marleny w Ciechanowie. Tutaj m.in. kończy studium animatorów kultury i stawia swoje pierwsze dziennikarskie kroki w Radiu Ciechanów. W tym czasie rozpoczyna też swoją przygodę z muzyką bluesową. Ze swoimi koncertami zalicza m.in. Blues Na Dołku, Spring Blues Night, imprezy bluesowe organizowane w Klubie Muzycznym, festiwale, zloty motocyklowe, puby muzyczne w całej Polsce. Na scenie staje...

Read More

Nasi ludzie – Jerzy Baranowski

To co robię, daje mi dużo radości Niezbyt często mamy okazję poznać tą drugą stronę człowieka, którego codziennie mijamy idąc do pracy, spotykając w sklepie czy wymieniając zwykłe sąsiedzkie uprzejmości. O ich pasjach, osiągnięciach i zainteresowaniach wiedzą jedynie najbliżsi i przyjaciele. Są jednak wśród nas ludzie, którzy bez zbędnego rozgłosu tworzą sztukę dla zwykłej satysfakcji i radości. Nie chwalą się swoimi dokonaniami, chociaż mają ich sporo na swoim koncie. Niewątpliwie do tego grona możemy zaliczyć Jerzego Baranowskiego. Wojciech Caruk Swoją malarską pasję pan Jerzy zaczął odkrywać już w wieku przedszkolnym. W szkole podstawowej nauczyciele dostrzegli jego zainteresowania, co skutkowało startami w konkursach międzyszkolnych. – Zabrakło mi jednak wtedy takiego pokierowania, co dalej robić – wspomina Baranowski. – Człowiek starszy, mający już jakieś umiejętności stara się zachęcić. Fajnie, jeżeli młodzież pyta, jaką drogę powinien obrać. Jednak czasami warto ją wskazać. Mówię to przez pryzmat własnych błędów. Moja droga była bardzo długa zanim dotarła do obecnego punktu. Jeszcze przed ukończeniem podstawówki artysta dostał propozycję skierowania swoich kroków do słynnego Liceum Plastycznego im. Antoniego Kenara w Zakopanem. Jednak młodość, chęć przygód i wrażeń zaprowadziły go do szkoły morskiej w Kołobrzegu. Jak sam twierdzi była to dla niego dobra szkoła życia i nie żałuje podjętej wtedy decyzji. Tam też wdrażał w życie swoje plastyczne zainteresowania, malując maszty, statki, a przy okazji praktykanckich rejsów zwiedzając świat. Kolejnym etapem była szkoła oficerska Wojsk Ochrony Pogranicza....

Read More

Nasi ludzie – Paweł Bielecki

Dr Watt to mój fundament Z muzyką związany jest od wielu lat. Dzięki konsekwentnej pracy i dążeniu do celu udało mu się zaistnieć na muzycznej scenie Polski. Od lat też kieruje się swoimi własnymi ideałami, niekoniecznie popularnymi, ale pozwalającymi mu na świadome podążanie życiową drogą. Wojciech Caruk Paweł Bielecki urodził się w Kętrzynie 22 stycznia 1969 roku. Muzyczne zainteresowania przejawiał już od młodości. Śpiewem zajmuje się już od 1985 roku. To właśnie wtedy związał się ze swoją pierwszą kapelą Konto M, działającą przy ówczesnym kętrzyńskim domu kultury. – Po podstawówce byłem piłkarzem, jednak nie trwało to długo – wspomina Bielecki. – Po sportowym epizodzie byłem wolny i właśnie wtedy spotkałem Pawła Korola, który szukał wokalisty do swojej kapeli. Nie zapomnę nigdy swojego pierwszego występu w dawnej hali Agrokompleksu w Kętrzynie. Następnie w życiorysie muzyka pojawiają się kolejne grupy jak ONK czy Danger. W 1991 roku powstaje grupa Dr Watt, z którą Paweł współpracuje do 1996 roku. To właśnie ten okres swojej działalności muzyk uznaje za najważniejszy. Z tą kapelą wygrał m.in. przegląd zespołów rockowych „Konfrontacje”, zrealizował płytę w studiu Radia Olsztyn. Grupa była o krok od podpisania profesjonalnego kontraktu płytowego, jednak z powodów personalnych zespół w 1996 roku kończy swoją działalność. Paweł osiadł w tym czasie w Warszawie i związał się z tamtejszą sceną muzyczną. Współpracował z kolejnymi grupami, m.in. Kompania, Axe, Jeżcze. Swoje wszechstronne zdolności wokalne i zainteresowania...

Read More

Nasi ludzie – Jarosław Puczel

Tworzę w swoim własnym świecie Niedawno można było podziwiać jego prace na zbiorowej wystawie w kętrzyńskiej Loży, „Kulka na łyżce”. Wystawia się w największych galeriach świata. Niedługo jego obrazy będziemy mogli też podziwiać na ekranie hollywoodzkiej produkcji. Mimo tego Jarosław Puczel jest skromnym człowiekiem z serca oddającym się swojej malarskiej pasji. Wojciech Caruk Urodził się w 1965 roku w Kętrzynie. Od dziecka czuł pociąg do sztuki, uczęszczał m.in. na ognisko muzyczne, zainteresował się też filmem. Jednak jak sam twierdzi nie do końca wtedy wiedział co chce robić. W 1990 ukończył studia ma wydziale pedagogicznym Uniwersytetu Warszawskiego. W okresie studiów w ramach Twórczych Warsztatów Filmowych Ośrodka Kultury Ochoty w Warszawie zajmował się teorią i praktyką filmową. – Chciałem wtedy zostać reżyserem filmowym – mówi Jarosław Puczel. – Jednak później to obrazy statyczne bardziej zaczęły mnie intrygować. Próbował dostać się na Akademię Sztuk Pięknych niestety jednak bez skutku. Trafił za to do pracy w kętrzyńskim domu kultury i zrealizował jedną z pierwszych wystaw swoich ówczesnych prac. Zainteresowanie dalszym rozwojem spowodowało, że artysta coraz częściej zaczął brać udział w różnego rodzaju konkursach, przeglądach, wystawach malarskich. – To jest cienka granica pomiędzy tym co jest profesjonalne, a co nie – dodaje Puczel. – Można powiedzieć, że ja do tej pory nie jestem profesjonalistą, bo nie mam „papierów” uczelni artystycznej, zresztą jak wielu uznanych twórców. Najważniejsza w tym wszystkim jest konsekwencja, pasja i praca....

Read More

Kętrzynianka walczy o sukces.

Oksana Predko dostała się do finałowej szesnastki wokalistów programu „The Voice Of Poland”. Juz 9 listopada będziemy mogli kibicować jej podczas programu emitowanego na zywo o godz. 20 w TVP 2. Na tym etapie o dalszych losach uczestników będą decydować głosy telewidzów oddane poprzez sms-y. Dzięki takiemu głosowaniu zostanie wyłonionych dwoje wokalistów z każdej z czterech drużyn. Następnie każdy trener wybierze z posostałych po jeszcze jednym uczestniku. Do kolejnego etapu przejdzie dwunastu uczestników. Zachęcamy do kibicowania i glosowania na Oksanę. Wojciech...

Read More

Nasi ludzie – Jarosław Borodziuk

Z Kętrzynem jestem sercem związany Wielbiciele seriali znają go z małego ekranu, jako odtwórcę postaci Zabielskiego w popularnej serii „Nad rozlewiskiem”. Wystąpił też w kilku innych serialach, a także zaliczył występy w pełnometrażowych filmach fabularnych. Jednak „od zawsze” związany jest ze sceną teatralną. Związany jest też z naszym miastem. Wojciech Caruk To właśnie w Kętrzynie w 1960 roku urodził się Jarosław Borodziuk. Uczęszczał tutaj do Szkoły Podstawowej Nr 4, a następnie do Liceum Ogólnokształcącego im. Wojciecha Kętrzyńskiego. To właśnie w szkole stawiał swoje pierwsze sceniczne kroki. – Najpierw w „czwórce” pod okiem pani Borkowskiej i pani Srok, które uczyły mnie języka polskiego, natomiast w liceum uczęszczałem na kółko recytatorskie prowadzone przez panią Skibę – wspomina aktor. – Do późniejszego rozwoju i zdawania do szkoły teatralnej bardzo przyczyniła się pani Nela Sulemirska, ówczesny pracownik domu kultury, a wcześniej aktorka. Borodziuk swoją przygodę z aktorstwem zaczynał w różnego rodzaju konkursach recytatorskich i szkolnych przedstawieniach. – Bardzo lubiłem już wtedy występować na scenie. Pamiętam do dzisiaj niektóre rzeczy, jakich się wtedy nauczyłem, np. teksty Wiecha – opowiada kętrzynianin. – Pamiętam jak przy okazji Dnia Kobiet pożyczyłem od ojca beret, jesionkę, teczkę i recytowałem tekst o perypetiach z Gienią. Co miłe, moi szkolni koledzy mieszkający w Olsztynie do tej pory przy okazji naszych spotkań wspominają te występy. Okres spędzony w Kętrzynie aktor wspomina jako właśnie ten czas, jaki ukształtował jego osobowość na całe...

Read More

Nasi ludzie – Mieczysław Ostrowski

I wracam znów do Kętrzyna, do miejsc mojej wczesnej młodości – Od 1973 roku, czyli od ukończenia studiów na Uniwersytecie Gdańskim, mieszkam w Zielonej Górze. Tutaj założyłem rodzinę. Mam dwoje dorosłych dzieci i dwoje wnucząt. Tutaj przeżyłem całe swoje dorosłe życie, ale rodowód mam mazurski – rozpoczyna swoją historię Mieczysław Ostrowski. Dziś już 65 letni mężczyzna swoją miłość do Kętrzyna wyraża w wierszach i prozie. Ewa Brzostek Mieczysław Ostrowski urodził się w 1948 roku w Kętrzynie. Pierwsze dziesięć lat życia spędził w pobliskich Wopławkach. – W Kętrzynie mieszkałem od 1958 do 1973 roku. W 1966 roku w miejscowym Liceum Ogólnokształcącym zdałem maturę. Przez rok pracowałem, a przez kolejny uczyłem się w Studium Nauczycielskim w Ostródzie – opowiada Ostrowski. W 1973 roku ukończył filologię rosyjską na Uniwersytecie Gdańskim i osiedlił się w Zielonej Górze. Tam w latach 1973-1999 pracował w tutejszej Wyższej Szkole Pedagogicznej, najpierw jako nauczyciel akademicki, a później kierownik Działu Nauki i Współpracy z Zagranicą. W latach 1993–2008 prowadził własne Wydawnictwo „Verbum”, a w latach 2001-2008 dodatkowo Księgarnię Uniwersytecką. W 2008 roku przeszedł na emeryturę. – Koncentrowałem się na różnych, bieżących i wybiegających dalej w przyszłość, ważnych i mniej ważnych, rodzinnych i zawodowych, sprawach. Mieszkam w Zielonej Górze już czterdzieści lat i powoli zbliżam się do wieku seniora – opowiada Mieczysław Ostrowski. – Obywatelem Kętrzyna byłem piętnaście lat. Do tego rachunku wliczam również czas studiów w Gdańsku (1968-1973)....

Read More

Nasi ludzie – Marcin Perfikowski

Niosę Chrystusa ludziom w Afryce Marcin Perfikowski pochodzi z Kętrzyna. Tu się urodził i wychował. W tej chwili mieszka w Afryce, gdzie jako misjonarz ze Zgromadzenia Ojców Białych Misjonarzy Afryki pomaga tamtejszej ludności szukać Boga. Ewa Brzostek Czym zajmował się ojciec w Kętrzynie? W Kętrzynie przebywałem do 18 roku życia, do ukończenia szkoły średniej. Mam bardzo miłe wspomnienia z tego okresu. W szkole podstawowej (obecnie gimnazjum im. Jana Pawła II) interesowałem się sportem. Przez kilka lat grałem w piłkę ręczną i jeździliśmy po naszym województwie na różne zawody i turnieje. Nie ukrywam, że myślałem nawet o tym, aby po...

Read More

Polski sukces na Blackpool Dance Festival

Marek Kosaty – tancerz z Kętrzyna na najwyższym podium największego turnieju tańca na świecie  Kętrzynianin Marek Kosaty wraz ze swoją partnerką Pauliną Glazik wytańczyli zwycięstwo w najstarszym i najbardziej prestiżowym na świecie corocznym konkursie tańca towarzyskiego w angielskim Blackpool. Udział w tym konkursie, który odbywa się od 1920 roku jest spełnieniem marzeń wielu tancerzy z różnych zakątków globu. O sukcesie polskiej pary tancerzy mówiły największe stacje telewizyjne w kraju i zagranicą oraz agencje informacyjne. Dla nas to zwycięstwo ma wyjątkowe znaczenie, ponieważ pierwsze taneczne kroki Marek Kosaty stawiał w kętrzyńskim klubie tańca „Amap”. Tej informacji nasza redakcja nie mogła pozostawić bez echa, po naszych staraniach udało się nam porozmawiać z Markiem Kosatym. Paweł Owad: Panie Marku, od czego rozpoczęła się Pańska przygoda z tańcem, gdzie nauczył się Pan pierwszych kroków tanecznych oraz czy pamięta Pan swój pierwszy sukces odniesiony na turnieju? Marek Kosaty: Moja przygoda z tańcem rozpoczęła się w wieku 12 lat i wówczas to była bardziej decyzja mojej mamy niż moja. W tamtym czasie w Kętrzynie bardzo prężnie działał klub taneczny „Amap” pod okiem Pana Macierowskiego. To wówczas wziąłem udział w swoim pierwszym wewnętrznym turnieju tańca, który odbył się w Szkole Podstawowej Nr 2. Do dziś pamiętam te emocje i mogę powiedzieć, iż były one nie mniejsze jak te, które nam towarzyszyły podczas wygranych Mistrzostw Świata. Wówczas zająłem 5. przedostatnie, miejsce, ale to było mniej ważne, ponieważ...

Read More
  • 1
  • 2